Akt doskonałej miłości św. Franciszka Ksawerego

Akt doskonałej miłości św. Franciszka Ksawerego

"Nie dla nagrody kocham Cię, mój Panie! Lecz tak, jak Ty mnie ukochałeś, Boże, chce Ciebie...

Św. Franciszek Ksawery - patron misji katolickich

Św. Franciszek Ksawery - patron misji katolickich

 "Życie bez radości obcowania z Bogiem to nie byłoby życie, ale nieustanne umieranie."...

List do MPJ! - grudzień/styczeń

List do MPJ! - grudzień/styczeń

Mój Drogi! Moja Droga! Przełom grudnia i stycznia to czas, w którym cała nasza uwaga...

Adwentowa

Adwentowa "szkoła pokory"

W 1 Liście św. Piotra czytamy: "Wszyscy zaś wobec siebie wzajemnie przyobleczcie się w pokorę,...

Słowo Życia - grudzień 2020

Słowo Życia - grudzień 2020

Idzie za mną mocniejszy ode mnie ... Mk 1,7 Zanim zaczniemy to rozważanie zadajmy sobie...

Powołani do doskonałości. Świeckość a świętość.

Powołani do doskonałości. Świeckość a świętość.

Co mam czynić, aby zostać świętym? Niech ta katecheza będzie nam pomocą w poszukiwaniu...

  • Akt doskonałej miłości św. Franciszka Ksawerego

    Akt doskonałej miłości św. Franciszka Ksawerego

  • Św. Franciszek Ksawery - patron misji katolickich

    Św. Franciszek Ksawery - patron misji katolickich

  • List do MPJ! - grudzień/styczeń

    List do MPJ! - grudzień/styczeń

  • Adwentowa

    Adwentowa "szkoła pokory"

  • Słowo Życia - grudzień 2020

    Słowo Życia - grudzień 2020

  • Powołani do doskonałości. Świeckość a świętość.

    Powołani do doskonałości. Świeckość a świętość.

Myśl dnia.

Sama Przenajświętsza Panna objawiła św. Brygidzie, że nie ma na świecie grzesznika tak dalece odwróconego od Boga, który by nie mógł uciekając się do Niej i wzywając Jej pomocy, nawrócić się i odzyskać łaskę Bożą. św.Alfons Liguori

Słowo Życia

Idzie za mną mocniejszy ode mnie ... Mk 1,7

Zanim zaczniemy to rozważanie zadajmy sobie pytanie: Jaki mam obraz Boga w swoim sercu? Czy jest On Panem panujących, Królem królujących, czy ma On moc na przykład uciszyć burzę, zapanować nad wichrem?

Czytaj więcej

 

Czytania

  • Czytania na niedzielę, 6 grudnia 2020

    II Niedziela adwentu

    (Iz 40, 1-5. 9-11)

    "Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud!" – mówi wasz Bóg. "Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego, że czas jego służby się skończył, że nieprawość jego odpokutowana, bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób za...

Przeczytaj rozważanie do dzisiejszej Ewangelii

 

 

Kalendarz

grudzień 2020
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

Słowo Życia - sierpień 2020

woda.jpg

...każ mi przyjść do siebie (Mt 14, 28)

Często żądamy dowodów – miłości, akceptacji, uznania. Oczekują ich dla siebie zakochani, rodzice, dzieci, pracownicy. I każdy z nich pojmuje ten dowód miłości trochę inaczej. Dla jednych będzie nim bliskość i czułość, dla innych podwyżka i awans, a jeszcze dla innych podarunki, czy wolność bez granic i zasad. Jakiego dowodu czy raczej znaku, żądał dla siebie Piotr – rybak z Galilei?

Jeszcze nie umilkło echo po cudownym rozmnożeniu chleba. Może jeszcze gdzieś w głębi jego serca przebrzmiewają rozentuzjazmowane głosy nasyconych ludzi. A może już wkracza jakiś niedosyt, brak, duchowa pazerność i nieumiarkowanie – jeszcze więcej i więcej. I tak w naszym życiu bardzo często obserwujemy to pragnienie doświadczania cudów, pragnienie jakiejś nadzwyczajności, spektakularności. A tymczasem... Jezus przychodzi w najbardziej zwyczajnych wydarzeniach dnia, o porze tylko Jemu znanej i działa niekoniecznie po naszej myśli.

Nie mogę jednak tak krytycznie oceniać Piotra, bo przecież może w tym zawołaniu każ mi przyjść do siebie kryje się głębokie pragnienie spotkania? Żar miłości, której już trudno się zatrzymać oraz emocji, które biorą górę nad rozsądkiem?

W postawie św. Piotra mieszają się, dwa strumienie, którym przyszło płynąć w jednym korycie rzeki. Te dwa nurty, to niewątpliwie wiara i strach. Być może, jak Piotr, często na modlitwie mówię: Panie, jeśli to Ty jesteś... I tutaj następuje seria próśb i błagań, których spełnienie staje się wyznacznikiem Jego obecności i Jego działania w tym świecie.

Ale są i przykłady wiary głębokiej i czystej, bez cienia miłości własnej. Przyszło mi ostatnio rozmawiać z młodą kobietą, która od wielu lat poświęca się swoim ciężko chorym rodzicom. Bardzo świadomie zrezygnowała z planów o swoim powołaniu, o miłości. Jej gesty, słowa i życie są jednak przepełnione głęboką wiarą w Bożą Opatrzność, w Boże prowadzenie. Wiara czysta, bez narzekania, biadolenia, pretensji.

A drugi nurt? To strach, który wyzwala niepokoje, burze, lęki. Może warto byłoby, rozważając ten fragment z Ewangelii św. Mateusza, zastanowić się nad tym, co jest taką wodą, po której winienem przejść, z którą powinienem się zmierzyć. Co odbiera mi pokój i co budzi liczne wątpliwości? Ktoś nie odpowiada na telefon, dawno mnie nie odwiedził – tak często niejako automatycznie wkracza niepokój. A może coś się stało?- pytamy samych siebie zaniepokojeni.

Warto na modlitwie czy podczas codziennego rachunku sumienia zastanowić się, co w moim życiu jest takim morzem, wodą, która budzi mój niepokój czy wręcz lęk? Oddać na modlitwie te trudne wydarzenia i sytuacje. Przecież Jezus nas zapewnia: Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się! (Mt 14, 27).

s. Konsolata MSC