Słowo Życia - wrzesień 2021

Słowo Życia - wrzesień 2021

"syn człowieczy będzie wydany w ręce ludzi"(Mk 9,31) Jezus podąża do Jerozolimy. Ma jasno...

List do MPJ! - wrzesień 2021

List do MPJ! - wrzesień 2021

Mój Drogi! Moja Droga! Wrzesień zdaje się być przedziwnym miesiącem – dla osób związanych ze...

Słowo Życia - sierpień 2021

Słowo Życia - sierpień 2021

Błogosławiona jest, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. (Łk...

Dni skupienia na rok 2021/2022

Dni skupienia na rok 2021/2022

Program skupień:15.00 – Koronka do Bożego Miłosierdzia; Konferencja 16.00 – Adoracja...

  • Słowo Życia - wrzesień 2021

    Słowo Życia - wrzesień 2021

  • List do MPJ! - wrzesień 2021

    List do MPJ! - wrzesień 2021

  • Słowo Życia - sierpień 2021

    Słowo Życia - sierpień 2021

  • Dni skupienia na rok 2021/2022

    Dni skupienia na rok 2021/2022

  • Moc Krwi

    Moc Krwi

  • Krew Chrystusa

    Krew Chrystusa

Myśl dnia

"Patrzmy uważnymi oczyma na Krew Chrystusa i poznajmy, jak bardzo jest ona droga Bogu, Jego Ojcu, skoro wylana dla naszego zbawienia, przyniosła całemu światu łaskę skruchy." św. Klemens II

Słowo Życia

"syn człowieczy będzie wydany w ręce ludzi"(Mk 9,31)

Jezus podąża do Jerozolimy. Ma jasno sprecyzowany, wyznaczony cel. To nie jest pochód triumfalny. Triumf zniewala. Idąc za Chrystusem nie zawsze będę zwycięzcą. On nigdy nie obiecywał tanich, łatwych rozwiązań.

Czytaj więcej

Czytania

  • Czytania na czwartek, 23 września 2021

    Czwartek XXV tydzień zwykły

    (Ag 1, 1-8)

    W drugim roku rządów króla Dariusza, w pierwszym dniu szóstego miesiąca Pan przemówił przez usta proroka Aggeusza do Zorobabela, syna Szealtiela, namiestnika Judy, i do arcykapłana Jozuego, syna Josadaka, tymi słowami: "Tak mówi Pan Zastępów:...

Przeczytaj rozważanie do dzisiejszej Ewangelii

 

 

Kalendarz

wrzesień 2021
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30

Słowo Życia - wrzesień 2021

Rce%20modlitwa.jpg

"syn człowieczy będzie wydany w ręce ludzi"(Mk 9,31)

Jezus podąża do Jerozolimy. Ma jasno sprecyzowany, wyznaczony cel. To nie jest pochód triumfalny. Triumf zniewala. Idąc za Chrystusem nie zawsze będę zwycięzcą. On nigdy nie obiecywał tanich, łatwych rozwiązań. Nigdy nie udawadniał, że pójście za Nim będzie związane z czymś, co rozumiemy jako karierę czy ludzkie szczęście. Bardzo otwarcie i szczerze mówi, że zostanie "wydany". To nie jest łatwa perspektywa.

 

Życie Jezusa było ciągłym dawaniem, wydawaniem samego siebie. Nasz Zbawiciel rozdaje swoje siły, czas, a wreszcie życie dla drugiego człowieka, dla mnie. Prawdziwa miłość nie jest kręceniem się wokół siebie, swoich problemów, dolegliwości, strapień. Miłość powoduje, że człowiek rozkwita, odkrywa w sobie pokłady dobra, piękna, szlachetności, wrażliwości. I zawsze skierowana jest ku drugiemu. Bł. Stefan kardynał Wyszyński w jednym ze swoich rozważań zapisał, iż "Każdy człowiek jest poddany na wolę innych. Zależy tylko, w czyje ręce się dostanie i co one z nim zrobią?

A jeśli tych rąk jest mnóstwo? Niewiele było rąk, które biczowały i krzyżowały Boga Człowieka. A ilu dłoniom, sercom, myślom, uczuciom poddany jest każdy z nas? W dziejach Jezusa odnajdujemy własną historię."

Przypomina mi się pewne doświadczenie ze szkoły. Jeden z uczniów klasy pierwszej ewidentnie nie pasował do grupy. Już na pierwszy rzut oka widać było, że odstaje od pozostałej części klasy intelektualnie i społecznie. Stał się częstym tematem rozmów pozostałych kolegów i niestety również nauczycieli. Został niejako wydany na pastwę środowiska, z którym przyszło mu się zmierzyć. Pod koniec roku szkolnego, kiedy groziły mu dwie oceny niedostateczne, zobaczyłam jak niespodziewanie, jedna z jego klasowych koleżanek zaczyna udzielać mu korepetycji. To była najlepsza uczennica w klasie, a jeszcze do tego niezwykle utalentowana sportsmenka. Nie wstydziła się siedzieć i poświęcać czas temu nieporadnemu chłopcu.

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ każdego dnia jesteśmy wydawani w ręce różnych osób – naszych rodziców, współmałżonków, szefów, lekarzy. Niektórzy potraktują nas z łagodnością, delikatnością. Inni będą nas biczować – może nie tak fizycznie, a częściej psychicznie - przez plotkę, oszczerstwo, obmowę. I warto w tym miejscu pamiętać, że to nie tylko ja jestem wydawany, ale i przez moje życie i ręce może przejść wiele osób, dla których zabraknie cierpliwości, łagodności, albo najzwyczajniej w świecie po prostu czasu.