Italiano

Myśl dnia

"Kościół potrzebuje zostać zbawiony przez kogoś, kto cierpi, kogoś, kto nosi w sobie mękę Chrystusa" bł. Paweł VI

Słowo Życia

Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny Mt 25,13

Odpowiedź Jezusa jest jasna: koniec świata zbiegnie się z Jego przyjściem. On, Pan historii, powróci. On jest świetlistym punktem naszej przyszłości.

 

Czytaj więcej...

Czytania

  • Czytania na poniedziałek, 20 listopada 2017

    Wspomnienie św. Rafała Kalinowskiego, prezbitera

    (1 Mch 1,10-15.41-43.54-57.62-64)
    Wyszedł korzeń wszelkiego grzechu - Antioch Epifanes, syn króla Antiocha. Przebywał on w Rzymie jako zakładnik, zaczął panować w sto trzydziestym siódmym roku panowania greckiego. W tym to czasie wystąpili spośród Izraela synowie...

Przeczytaj rozważanie do dzisiejszej Ewangelii

 

 

Kalendarz

listopad 2017
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30

Fragmenty dla zachęty (wrzesień)-Kielich symbolem pokory chrześcijańskiej

pokora

medytacja-uczy-pokory-622x413.jpg

Pokora to trudna cnota… Wielu o niej mówi, ale niewielu ją ma…. Ja na przykład mam…

Oczywiście – kto tak by powiedział, jasno pokazałby, że jest dokładnie odwrotnie. Pokora to prawda – o mnie, o Bogu, o świecie… Kim jest Pan Bóg, a kim jestem ja, że uczynił mnie Swoją świątynią, że chce być ze mną w każdej chwili mojego życia, za które „zapłacił” własną Krwią?… Może poniższe rozważanie pomoże nam nieco musnąć tajemnicę Bożej miłości, która się uniża i zwycięża…. Zapraszamy.

 

3.2. Kielich symbolem pokory chrześcijańskiej

 

3.2.1. Kielich jako podsumowanie cnoty pokory chrześcijańskiej 

Pokora jest jakby kielichem dla miłości Bożej, przelanej na krzyżu. Jeżeli Krew Chrystusa jest znakiem i obecnością wcielonej miłości Bożej, to pokora jest naczyniem, które przyjmuje i niesie w sobie tę Krew. I dlatego, że pokora zawsze jest kielichem miłości — każdy człowiek, który naprawdę chce przybliżać się do Boga, do Boga-Miłości, nie może jej pominąć.

Nikt nie przybliży się do Chrystusa inaczej, jeżeli nie przez pokorę, bo Chrystus jest najpełniejszym wyrazem pokory — Ten, który zarazem jest miłością. W drugim rozdziale Listu do Filipian znajduje się hymn, podkreślający, że Jezus, który miał najlepsze "warunki" w niebie, jednak świadomie, dobrowolnie uniżył się, stał się człowiekiem i jako człowiek — "złoczyńcą", straconym na krzyżu. Tak bardzo uniżył się, aby przekazać ludziom miłość Bożą i "wciągnąć" ich na drogę miłości do nieba, aby zmartwychwstać razem z nimi (por. Flp 2, 5-11). To jest pokora: dobrowolne uniżenie się, pozostawienie lepszych warunków, aby lepiej służyć, aby ratować innych, aby razem z nimi wrócić do nieba, do wspólnej miłości. Pokorny człowiek nigdy nie jest zadowolony, jeżeli tylko sam czuje się dobrze, podczas gdy drugi jest zagubiony albo samotny. Potrafi, jak każda matka, jak każdy dobry człowiek zapomnieć o sobie i znaleźć swoje szczęście w jedności, we wspólnej radości. To jest istota pokory — i bez pokory nie można wejść w tajemnicę Krwi Chrystusa!

Chrystus Ukrzyżowany jest największym wyrazem pokory, i zarazem największym postrachem dla złych duchów. Krew Chrystusa jest, jako wyraz pokory, elementem zwyciężającym złe duchy. Świat coraz bardziej żyje pod ich i satanizmu wpływem Na różne sposoby — publicznie, jawnie i potajemnie, przez masmedia, przez różne formy uzależnienia i zagubienia się —królestwo Antychrysta, królestwo diabła wkracza w życie ludzkie. Trzeba szukać sposobów, aby nie tylko się bronić, ale nawet atakować je i zwyciężać.

Bardzo ważną wskazówkę daje Litania do Krwi Chrystusa. Znajduje się w niej wezwanie: "Krwi Chrystusa, zwyciężająca złe duchy, wybaw nas! — Ale tej Krwi nie ma bez kielicha albo innego odpowiedniego naczynia. My jesteśmy kielichem Krwi Chrystusa, jeżeli jesteśmy ludźmi pokory na wzór Jezusa. Dzięki pokorze jest szansa uobecniania Krwi Chrystusa, bo ta Krew jest obecna tam, gdzie jest pokora — i tam, gdzie jest pokora, szatan przegrywa.

Nie należy zatem bać się złego ducha, bo przez Krew Chrystusa człowiek staje się mocniejszy. Jeżeli jest w jedności z Chrystusem, z Krwią Jego krzyża, nie musi się bać. Spokojnie, zdecydowanie może odstraszyć diabła i w imię Chrystusa, w imię Krwi Chrystusa powiedzieć: "Precz, szatanie!". Z jednej strony zatem trzeba trzymać się z daleka od wyrazów zagubienia się w świecie, nie brać w nich udziału, nie plamić się różnymi obrazami, filmami, spotkaniami i nie wolno bawić się nimi, trzeba ze zdecydowaniem oczyszczać się od tego wszystkiego — ale też nie bać się, i w imieniu Chrystusa głosić Dobrą Nowinę. Nie wszyscy ją przyjmą, ale ci, którzy otwierają się dla łaski Bożej, tak. A jeżeli człowiek straci przy tym życie, jego krew będzie obecnością Krwi Chrystusa: krwią męczenników, która zbawia świat, która jest nasieniem dla Kościoła, dla nowych wierzących (130).

Pokorę najkrócej wyraża i przedstawia symbol kielicha. Pokora tak jak on, ma trzy elementy: podstawę, na której wszystko stoi, stopkę i czaszę. Podstawa to prawda, stopka to służba i czasza — ofiara.

Nie ma pokory bez przyznania się do prawdy. Służba jest elementem uniżenia się, na wzór Jezusa. Ofiara to duch skruszony, oddający siebie na "całopalenie", z radosną ofiarnością służenia zawsze, wszędzie i każdemu (131).

3.2.2. Praktyka życia "kielichem pokory"

Pokora to prawda, ale też uniżenie się. Trzeba stać się małym, dzieckiem, aby żyć pokorą. Największy przykład dał Jezus, który uniża się, aby nas wywyższać. Pokora polega na tym, że „ja uniżam się, aby patrzeć drugiemu w oczy, aby mieć z nim bezpośredni kontakt, a nie traktować go z góry” (132). Mądrość życia polega na tworzeniu jedności. "Pokora potrafi dostosować się i wymaga tego wyrównania poziomu od siebie — nie od drugiego" (133). To zdolność do ofiary. "Nie ma pokory bez krwi, bez cierpienia, bez wchodzenia w tajemnicę krzyża. (...) Tym, co jest nie do wytłumaczenia bez wiary, bez ciemności i bez światła wiary, jest trzeci krok pokory: udział w tajemnicy krzyża. (...) Ofiara żywa dla wszystkich. (...) I to przeżywam wtedy, gdy spotka mnie krzywda, niesprawiedliwość i jeżeli przyjmuję ją, aby być bliżej Jezusa, podobnie jak On przed Piłatem, jak On Ukrzyżowany, jeżeli z miłości do Jezusa albo z solidarności z Nim przyjmuję to dla zbawienia świata, jako dar dla wszystkich. (...) Tutaj pokora jest pełna, jest sobą" (134).

Bez pokory, bez świadomego dążenia do niej, nie da się robić postępów w życiu duchowym. Bez prawdy i przyznania się do niej nie można w ogóle wejść w ten temat. Bez nawrócenia żadna ofiara nie jest radością i nic nie daje, bez tego nie można podobać się Panu Bogu. Najważniejszą ofiarą jest duch skruszony i pokorny. Najpierw ona, potem rozwija się wszystko inne. "Przez upokorzenie, przez szkołę pokory przygotowujemy się, aby przyjąć właściwego Ducha, aby umacniać Ducha, którego my przyjęliśmy przez chrzest, przez bierzmowanie, przez powołanie do Wspólnoty" (135). Stąd powinna rodzić się ofiarność — jako gotowość do cierpienia będąca wyrazem miłości. Każdy wysiłek staje się "ofiarą". Krew Chrystusa wymaga od nas ofiarności, tej gotowości do walki, wysiłku, cierpienia —aby kochać z Jezusem i jak On. "...Jezus Ukrzyżowany pokazuje prawdziwe źródło pokoju i wolności: własne przebite i otwarte Serce, a zapłatą za to — Jego Krew, Jego Duch, Jego życie" (136). Miłość Chrystusa jest naszą wolnością, bo otwiera nas dla Boga-Ojca. Bez posłuszeństwa Stwórcy i Zbawicielowi nie ma prawdziwej i trwałej wolności. Chodzi o to, by pozwolić wciągnąć się w tajemnicę Bożej miłości, tajemnicę paschalną, by przejść razem z Chrystusem przez krzyż do zmartwychwstania. Można to zrobić dając własne serce i krew. "To nasze powołanie: dopełnić udręk Chrystusa, prowadzić dalej do końca dzieło Chrystusa, stawać się zbawczą Krwią, znakiem miłości i ratunku Boga" (137).

W naszej Wspólnocie często używamy modlitwę: "Ojcze Przedwieczny, ofiarujemy Ci Najdroższą Krew Jezusa Chrystusa. Niech Ona zgładzi nasze grzechy, obdarzy zmarłych zbawieniem i zachowa Twój Kościół w miłości i jedności". Pomaga ona w przeżywaniu Eucharystii przez cały dzień:

• ofiarowanie — ofiarując Krew Chrystusa oddajemy samych siebie ze wszystkim, co stanowi nasze życie. W ten sposób staje się ono Eucharystią

• ...niech Ona zgładzi... — mamy zwyciężać nasz grzech i walczyć z nim

• ...obdarzy zmarłych... — ofiarowanie Krwi Chrystusa w intencji zmarłych jest najmocniejszą modlitwą. Naszą właściwą Ojczyzną jest niebo, wspólnota z Panem Bogiem, dlatego wracamy myślą do tych, którzy w czyśćcu czekają na naszą modlitwę.

• zachowa Twój Kościół... — miłością jesteśmy obdarowani już we chrzcie, ale mamy ją rozwijać. Krew Chrystusa ma nas zachować przez rozwój, przez owoce, które staną się nowym nasieniem dla większych plonów w wieczności (138).

Prawdziwym kielichem, z którego karmi się stworzenie, jest ludzkie ciało, naczynie Ducha. Jego zawartość to Chrystus. Między nimi "istnieje najbardziej intymna, nierozerwalna jedność! Stworzenie ludzkie jest kielichem eucharystycznym" (139). Jesteśmy kielichem i musimy wciąż na nowo napełniać się Chrystusem. Mamy stać się jedną istotą.

Jesteśmy naczyniem Eucharystii, Bóg jest w naszych rękach. "Ten, kto prosi o jałmużnę i ten, kto przyjmuje Eucharystię, używa tego samego gestu. Czara utworzona z naszych rąk jest symbolem prośby, czyli znakiem naszego ubóstwa i równocześnie gestem przyjęcia daru, który potwierdza przerastającą nas wielkość więzi krwi w powszechnej komunii" (140).

Podczas Uczty Eucharystycznej Kielich błogosławieństwa i Chleb oznaczają chleb i wino, które po przeistoczeniu stają się pokarmem dla wiernych. Wszystko to dokonuje się mocą Bożego błogosławieństwa i skutecznie działającej łaski. To błogosławieństwo świętych znaków i gestów nabiera niezwykłego znaczenia. Kielich błogosławieństwa związany jest zatem z Najświętszą Krwią Chrystusa, Chleb zaś, który łamiemy, z Jego Ciałem. Ciało i Krew prowadzą nas do jedności, która staje się komunią, zatem przyjmowanie Ciała i Krwi Chrystusa, czyli pełne uczestnictwo w Uczcie Pana, jest wejściem w tę jedność, bowiem nawet najmniejsza, najdrobniejsza cząstka, jest świadectwem jedności w Chrystusie.

"Uczestnicząc w Najświętszej ofierze Chrystusa i Kościoła, uczestniczymy nie tylko w Ciele, lecz także w Jego Najświętszej Krwi. Bez wątpliwości możemy powiedzieć, że pod postacią Krwi, której nie możemy oddzielać od Ciała, kryje się sam Chrystus. W znaku Jego Krwi odczytujemy wypełnienie się całego paschalnego Misterium" (141). Z przebitego boku wytrysnęła Krew i woda. Są one obrazem chrztu i Eucharystii, z nich bierze początek Kościół przez "obmycie odradzające i odnawiające w Duchu Świętym", tzn. przez chrzest i Eucharystię wywodzące się z boku Zbawiciela. Chrystus poi Krwią swoją tych, których odrodził (142).

 

 

 

130. W. Wermter, Stać się Krwią, dz. cyt.

131. Tenże, Duch Święty a pokora, ANIMATOR, Wiadomości Wspólnoty Krwi Chrystusa, 2(1997) nr 67, s. 4

132. Tenże, Potęga pokory, Żyć Ewangelią, 4(1997) nr 39, s. 14

133. Tamże, s. 15

134. Tamże

135. W. Wermter, Duch Święty a pokora, art. cyt., s. 4

136. Tenże, Krew Chrystusa — droga do wolności, Żyć Ewangelią, 3(1997) nr 22, s. 5

137. W. Wermter, Tajemnica paschalna, ANIMATOR, 2(1996) nr 50, s. 4

138 .Tenże, Ofiarowanie Krwi Chrystusa, ANIMATOR, 5(1999) nr 85, s. 2n

139. M. Colagiovanni, Kielich: Medytacja, art. cyt., s. 7

140. Tamże                                                                                

141. A. Durak, Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Analiza hermeneutyczna tekstów celebracji. Kraków 1999, s. 180

 

142. z katechezy chrzcielnej św. J. Chryzostoma, za: B. Mokrzycki Nowa Pascha, dz. cyt., s. 47