Myśl dnia

Krwią swoją świętą ugasił Chrystus ów „miecz płomienny” co nam wzbraniał dostępu do Krainy Życia. Przed odrodzonymi utracona ojczyzna stoi na nowo otworem, o ile kto nie przetnie sobie tej drogi, którą nawet łotr potrafił otworzyć wiarą swoją. Św. Leon Wielki
Readmore

Słowo Życia

Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21)

Piotr, (...) szuka bezpiecznych granic. Chce wiedzieć, kiedy ma prawo powiedzieć „dość” i zamknąć swoje serce. Propozycja [przebaczenia] siedmiu razy wydawała mu się niezwykle hojna, jednak Jezus błyskawicznie burzy to matematyczne podejście do miłości,...

Czytaj więcej  

 

Kalendarz

wrzesień 2026
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30

Słowo Życia - wrzesień 2026

donie1.jpg

Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21)

W życiu stawiamy sobie wiele pytań, Ewangelia według św. Mateusza (Mt 18, 21) zawiera jedno z ważniejszych. Piotr, który je wypowiada, szuka bezpiecznych granic. Chce wiedzieć, kiedy ma prawo powiedzieć „dość” i zamknąć swoje serce. Propozycja siedmiu razy wydawała mu się niezwykle hojna, jednak Jezus błyskawicznie burzy to matematyczne podejście do miłości, odpowiadając: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

W biblijnej symbolice ta liczba oznacza nieskończoność. Jezus nie każe nam prowadzić skomplikowanych obliczeń, ale wzywa do przyjęcia postawy permanentnego przebaczenia. To wymaganie rzuca nam ogromne wyzwanie, ponieważ rani nas ludzka niesprawiedliwość, a pamięć o doznanych krzywdach rodzi naturalny opór.

Prawdziwe przebaczenie nie jest jednak emocją ani zapomnieniem o wyrządzonej krzywdzie. Jest ono aktem woli i decyzją serca, by nie odpłacać i zrezygnować z odwetu. Przebaczając, uwalniamy drugiego człowieka z długu, ale przede wszystkim uwalniamy samych siebie z więzienia nienawiści, goryczy i żalu, które niszczą nas od wewnątrz.

Zdolność do takiego kroku nie rodzi się z naszych własnych, ludzkich sił. Przebaczenie staje się możliwe dopiero wtedy, gdy uświadomimy sobie, jak wiele nam samym zostało darowane. Każdy z nas staje przed Bogiem jako dłużnik, który otrzymał nieskończone miłosierdzie. Doświadczenie Bożej miłości, która nie stawia warunków, uzdalnia nas do spojrzenia na krzywdziciela z empatią i współczuciem.

Stając dzisiaj przed Chrystusem, warto postawić sobie pytanie: komu w moim życiu wciąż wyliczam błędy? Gdzie postawiłem granicę mojej wielkoduszności? Prośmy Pana o serce wolne od urazów i o odwagę, by zamiast kalkulować koszty, uczyć się kochać bez miary.
Modląc się modlitwą św. Matki Teresy z Kalkuty, prośmy o łaskę przebaczenia:

Boże, Ojcze wszystkich ludzi,
każesz nam nieść miłość tam,
gdzie biedni są upokarzani,
radość tam, gdzie Kościół jest obalony,
pojednanie, tam gdzie ludzie są rozdzieleni.

Pomóż nam pojednać
ojca z synem,
matkę z córką,
męża z żoną,
wierzącego z tym,
który nie może uwierzyć,
chrześcijanina ze swoim
bratem chrześcijaninem,
którego nie kocha…

Ty nam otwierasz tę drogę,
ażeby poranione Ciało Jezusa Chrystusa,
Twój Kościół,
stał się zaczynem zjednoczenia
dla biednych tej ziemi
i dla całej rodziny ludzkiej. Amen.