Słowo Życia - wrzesień 2026

Słowo Życia - wrzesień 2026

Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21) W życiu stawiamy sobie wiele pytań, Ewangelia...

List do MPJ! - wrzesień 2026

List do MPJ! - wrzesień 2026

Co u Ciebie się dzieje? Co nowego? Co starego? Co dobrego? Kiedyś prosiłam moich uczniów, by...

Słowo Życia - sierpień 2026

Słowo Życia - sierpień 2026

Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! (Mt 14, 27) W słowach Ewangelii z XIX Niedzieli Zwykłej...

Słowo Życia - lipiec 2026

Słowo Życia - lipiec 2026

Wysławiam Cię Ojcze… że objawiłeś te rzeczy prostaczkom (Mt 11, 25) Na „ pierwszy rzut...

Słowo Życia - czerwiec 2026 r.

Słowo Życia - czerwiec 2026 r.

Pójdź za Mną (Mt 9,9) Zdanie z dziewiątego rozdziału Ewangelii według św. Mateusza skierowane...

List do MPJ!  czerwiec/lipiec 2026r.

List do MPJ! czerwiec/lipiec 2026r.

Mój Drogi/moja Droga! Wakacje! Zaraz będą wakacje! Już marzymy o nich, już trochę czujemy ich...

  • Słowo Życia - wrzesień 2026

    Słowo Życia - wrzesień 2026

  • List do MPJ! - wrzesień 2026

    List do MPJ! - wrzesień 2026

  • Słowo Życia - sierpień 2026

    Słowo Życia - sierpień 2026

  • Słowo Życia - lipiec 2026

    Słowo Życia - lipiec 2026

  • Słowo Życia - czerwiec 2026 r.

    Słowo Życia - czerwiec 2026 r.

  • List do MPJ!  czerwiec/lipiec 2026r.

    List do MPJ! czerwiec/lipiec 2026r.

Myśl dnia

Krew płynąca z przebitego boku Chrystusa na krzyżu błaga o miłosierdzie, oręduje przed obliczem Ojca za braćmi. Św. Jan Paweł II
Readmore

Słowo Życia

Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21)

Piotr, (...) szuka bezpiecznych granic. Chce wiedzieć, kiedy ma prawo powiedzieć „dość” i zamknąć swoje serce. Propozycja [przebaczenia] siedmiu razy wydawała mu się niezwykle hojna, jednak Jezus błyskawicznie burzy to matematyczne podejście do miłości,...

Czytaj więcej  

 

Kalendarz

wrzesień 2026
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30

List do MPJ - grudzień 2017

 

Mój Drogi/moja Droga!

Gdy się Chrystus rodzi i na świat przychodzi,

ciemna noc w jasnościach promienistych brodzi...

Aniołowie się radują, pod niebiosy wyśpiewują,

Gloria, gloria, gloria in exelsis Deo!

Na pewno znasz tę piękną kolędę. Przed nami adwent, czas przygotowania na narodzenie Pana Jezusa. I wydaje mi się, że jest to doskonała okazja, byśmy popatrzyli na powyższe słowa na dwa sposoby:

 

1) Jezus już się narodził i przyniósł ze sobą pokój, światło, radość, miłość... Czy widać je na świecie? Czy widać je w moim życiu?

2) Co ja mogę zrobić, aby Chrystus rodził się wciąż na nowo - w sercach ludzi - i by w nich płonęły światło, dobroć i miłość Boża? By Aniołowie radowali się w niebie?

W liście na listopad pisałam o małych rzeczach czynionych

 z wielką miłością (nie są to dokładnie tamte słowa, ale o to chodziło). Przystępujesz już do spowiedzi i Komunii świętej, zatem Jezus, który mieszka w Twoim sercu, w tych szczególnych chwilach jakby wciąż na nowo "rodzi się" w Tobie. Jesteś "żywą monstrancją", chodzącą po ulicach, do szkoły, w domu. Mam nadzieję, że dbasz    o czystość Twojego serca i systematycznie przyjmujesz te sakramenty (pokuty i pojednania oraz Eucharystię). Zatem - gdziekolwiek idziesz, tam Jezus "idzie" z Tobą, cokolwiek robisz, On z Tobą jest    i chce Tobie (i przez Ciebie innym) błogosławić. Kiedy spotykasz drugiego człowieka (rodziców, rodzeństwo, kolegów, nauczycieli czy całkiem obcych), pamiętaj, że on (ten człowiek) przez chrzest święty także jest dzieckiem Bożym i Bożą świątynią. Jeżeli wiesz, że ten ktoś przyjmuje Jezusa w Komunii, możesz Jezusa w nim pozdrowić (po cichu, w sercu), jeżeli wiesz, że jest daleko od Boga, możesz (po cichu, w sercu) prosić Jezusa o to, by on wrócił do przyjaźni z Bogiem i tym goręcej pozdrawiać Jezusa, bo prawdopodobnie czuje się w jego sercu smutny i opuszczony. Zasadniczo jest tak, że nie wiemy,   co się kryje w sercu, w duszy drugiego człowieka, dlatego zawsze możemy pozdrawiać w nim Jezusa i prosić o błogosławieństwo dla niego.

Jasne, gdybyśmy mieli tak czynić z każdym napotkanym człowiekiem, mogłoby nam nie starczyć czasu na modlitwę za każdego, na normalną rozmowę i życie. Ale - rano mogę przecież prosić o błogosławieństwo dla wszystkich, których dzisiaj spotkam,   a kiedy mi się przypomni - pozdrawiać Jezusa albo dziękować Mu za Jego obecność w tym człowieku, który jest właśnie ze mną, którego widzę albo o którym słyszę. I wieczorem dziękować za każde dobro, jakie się tego dnia dokonało na całym świecie. Tak mało ludzi dziękuje, często się im (nam...) wydaje, że coś się udało przypadkiem (dla przypomnienia - przypadek to jest to, co przypada od Pana BogaJ), a to Boża łaska, a to Boże miłosierdzie, a to Bóg narodził się w sercu jakiegoś człowieka!

Mój uśmiech, dobre słowo, życzliwość, pomoc... drobiazgi codzienności wypełnione Bożą miłością - mogą stać się tym,          co pomoże, by Boże Narodzenie dokonywało się w każdym sercu        i każdego dnia, a nie tylko raz w roku...

I tego Tobie i sobie życzę - by Bóg rodził się nieustannie w nas, w każdym człowieku i pomiędzy nami! Błogosławionego Adwentu!

Pozdrawiam Ciebie i Twoją Rodzinę. Pamiętam o Tobie
w modlitwie.