Słowo Życia - wrzesień 2026
Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21) W życiu stawiamy sobie wiele pytań, Ewangelia...
List do MPJ! - wrzesień 2026
Co u Ciebie się dzieje? Co nowego? Co starego? Co dobrego? Kiedyś prosiłam moich uczniów, by...
Słowo Życia - sierpień 2026
Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! (Mt 14, 27) W słowach Ewangelii z XIX Niedzieli Zwykłej...
Słowo Życia - lipiec 2026
Wysławiam Cię Ojcze… że objawiłeś te rzeczy prostaczkom (Mt 11, 25) Na „ pierwszy rzut...
Słowo Życia - czerwiec 2026 r.
Pójdź za Mną (Mt 9,9) Zdanie z dziewiątego rozdziału Ewangelii według św. Mateusza skierowane...
List do MPJ! czerwiec/lipiec 2026r.
Mój Drogi/moja Droga! Wakacje! Zaraz będą wakacje! Już marzymy o nich, już trochę czujemy ich...
-
Słowo Życia - wrzesień 2026
-
List do MPJ! - wrzesień 2026
-
Słowo Życia - sierpień 2026
-
Słowo Życia - lipiec 2026
-
Słowo Życia - czerwiec 2026 r.
-
List do MPJ! czerwiec/lipiec 2026r.
Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21)
Piotr, (...) szuka bezpiecznych granic. Chce wiedzieć, kiedy ma prawo powiedzieć „dość” i zamknąć swoje serce. Propozycja [przebaczenia] siedmiu razy wydawała mu się niezwykle hojna, jednak Jezus błyskawicznie burzy to matematyczne podejście do miłości,...
Słowo Życia - luty 2018
...nie pozwalał demonom mówić,
ponieważ Go znały
(Mk 1, 34b)
Znam kilka języków, wiele praw rządzących wszechświatem, tabliczkę mnożenia, symbole wszystkich pierwiastków. Znam Biblię, bo przeczytałem ją kilkakrotnie, prawo kanoniczne i umiem wymienić wszystkie dogmaty. Znam biografię wielu świętych i błogosławionych. Brałem udział w różnorodnych sesjach, rekolekcjach, warsztatach, kursach pisania ikon. Znam Jezusa, a jednak…
Mogę Jezusa znać, ale nie rozpoznawać Go w swojej codzienności; mogę w Niego wierzyć, ale uwierzyć Mu - staje się już wielką niemożliwością. Słusznie zauważył kardynał Sarah, że niewiedza o swoim prawdziwym dobru skłania człowieka do gonitwy za złudnymi dobrami (Bóg albo nic, s. 279). Czy niezdrowa wiedza, wiedza niepotrzebna, nie staje się często moim bożkiem? Czy nie szukam wiadomości, czy nie poznaję, nie badam i nie dociekam tylko dlatego, aby udowodnić sobie i innym swoją wyższość, swój geniusz, inteligencję? Czy za moją wiedzą, ciągłym poszukiwaniem nie stoi demon pychy? Bo mogę poznać Jezusa – Jego życie, nauczanie, nawet się Nim zachwycić, ale zupełnie rozminąć się z Nim na drogach własnego życia, wyborów i decyzji.
Te kilka napisanych zdań nie są bynajmniej pochwałą ignorancji i głupoty, dążeniem do odrzucenia wiedzy, poznania, ale pragnieniem do podążania drogą przyjaźni z Bogiem. Przyjaźń, to nie tylko bezmyślne przytakiwanie sobie, popieranie wzajemnych planów i wizji, radość z posiadania drugiego na wyłączność. Przyjaźnić się z kimś, to zgodzić się na trud, na ofiarę, na rezygnację z własnych planów i dążeń. Poznać kogoś, to doświadczyć rozczarowań, pokus, rezygnacji, to przejście przez pustynię samotności.
Drogą do poznania Boga, do przyjaźni z Nim jest niewątpliwie modlitwa. Gdy jeszcze byłem młody, zanim udałem się w podróż, otwarcie szukałem mądrości w modlitwie (Syr 51, 13). Dopóty, dopóki jestem w drodze, mam szansę Boga poznawać, uczyć się Go, rozmawiać z Nim. A nawet wtedy, gdy wydaje mi się, iż moja rozmowa (modlitwa) jest tylko monologiem, to nie mogę przestać, nie mogę zrezygnować. Więc cóż mi zostaje? Angielski benedyktyn, o. John Chapman podpowiada: „Módl się, jak potrafisz i nie próbuj modlić się tak, jak nie potrafisz”. Proste? Zatem do dzieła...
s. Konsolata MSC
