Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

„Tak wiele jest do zrobienia a ty się sobą zajmujesz. Spójrz: dzieci Moje giną. Cóż czynisz, by...

Narodził się nam Zbawiciel!

Narodził się nam Zbawiciel!

  Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...

List do MPJ!

List do MPJ!

Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...

Słowo Życia - grudzień 2025

Słowo Życia - grudzień 2025

„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...

Słowo Życia - listopad 2025

Słowo Życia - listopad 2025

Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...

Słowo Życia - październik 2025

Słowo Życia - październik 2025

Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...

  • Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

    Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

  • Narodził się nam Zbawiciel!

    Narodził się nam Zbawiciel!

  • List do MPJ!

    List do MPJ!

  • Słowo Życia - grudzień 2025

    Słowo Życia - grudzień 2025

  • Słowo Życia - listopad 2025

    Słowo Życia - listopad 2025

  • Słowo Życia - październik 2025

    Słowo Życia - październik 2025

Myśl dnia

"Patrzmy uważnymi oczyma na Krew Chrystusa i poznajmy, jak bardzo jest ona droga Bogu, Jego Ojcu, skoro wylana dla naszego zbawienia, przyniosła całemu światu łaskę skruchy." św. Klemens II

Słowo Życia

„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt 1,23)
Na tyle doświadczymy Boga żywego, obecnego na ile życie nasze złożymy w rękach miłującego Ojca.

Czytaj więcej  

 

Kalendarz

styczeń 2026
N P W Ś C Pt S
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Świadectwo - w świetle obecnych wydarzeń

031197.jpgZawierzyć Maryi... Tak. Bo tylko Ona może nas otoczyć opieką. Zwłaszcza w świetle dzisiejszych wydarzeń. Przed południem usłyszałam mocno zaniepokojony głos Sławka: "Natychmiast podejdź do okna". Podeszłam i dosłownie nogi się pode mną ugięły. Poczułam, jakbym grała w filmie katastroficznym. Na dole, przed naszą klatką, zobaczyłam dwie osoby - ubrane od stóp do głów w białe kombinezony, na głowach hełmy. Za chwilę ujrzeliśmy wyprowadzanego w masce sąsiada z góry. Już wiedzieliśmy: podejrzenie koronawirusa. Przez moment, przyznaję, spanikowałam. Panie Boże- pomyślałam - co teraz? I jakoś chwilę potem już zaczęłam myśleć racjonalnie. Jestem w zarządzie wspólnoty.


Najpierw krótka telekonferencja z Tomkiem i naszą administratorką: szybka decyzja co do dezynfekcji, bo oczywiście żadnych procedur nie ma. Potem w internet i szukanie firm zajmujących się dezynfekcją klatek. Tomkowi pierwszemu udało się dodzwonić. Zamówił. W międzyczasie akcja dzwonienia po wszystkich mieszkańcach. Daliśmy zakaz wychodzenia z domu do czasu odkażenia wszystkich 5 klatek. Po kilku godzinach przyjechała firma. Klatki zdezynfekowali. Mieszkańcy w miarę bezpieczni. Przynajmniej teoretycznie. Całość trwała kilka godzin.

Dopiero potem przyszła refleksja: gdyby nie opieka Matki Bożej w życiu bym nie wpadła na to, co zrobić. Wierzę, że to ONA kierowała każdym moim krokiem. Bez TAKIEJ OPIEKI nie dałabym rady opanować przerażenia, które mnie ogarnęło, kiedy zobaczyłam osoby w kombinezonach. Teraz muszę dziękować, dziękować i się modlić o zdrowie sąsiada i sąsiadki. Oni teraz muszą czuć się okropnie. Żeby też poczuli opiekę Matki Bożej. Żeby jej zawierzyli. Ja powierzam JEJ całą naszą kamienicę, rodzinę i wszystkich, którzy potrzebują opieki.

Dziś znów uczucie niesamowitej troski Matki Bożej o każdego z nas. Dostaliśmy wiadomość, że test wyszedł ujemny. Teraz pozostaje modlić się o zdrowie sąsiada. I nieustannie dziękować za otaczanie nas wszystkich płaszczem JEJ OPIEKI.

Dorota z Łodzi (29,30.03.2020)