Słowo Życia - wrzesień 2026
Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21) W życiu stawiamy sobie wiele pytań, Ewangelia...
List do MPJ! - wrzesień 2026
Co u Ciebie się dzieje? Co nowego? Co starego? Co dobrego? Kiedyś prosiłam moich uczniów, by...
Słowo Życia - sierpień 2026
Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! (Mt 14, 27) W słowach Ewangelii z XIX Niedzieli Zwykłej...
Słowo Życia - lipiec 2026
Wysławiam Cię Ojcze… że objawiłeś te rzeczy prostaczkom (Mt 11, 25) Na „ pierwszy rzut...
Słowo Życia - czerwiec 2026 r.
Pójdź za Mną (Mt 9,9) Zdanie z dziewiątego rozdziału Ewangelii według św. Mateusza skierowane...
List do MPJ! czerwiec/lipiec 2026r.
Mój Drogi/moja Droga! Wakacje! Zaraz będą wakacje! Już marzymy o nich, już trochę czujemy ich...
-
Słowo Życia - wrzesień 2026
-
List do MPJ! - wrzesień 2026
-
Słowo Życia - sierpień 2026
-
Słowo Życia - lipiec 2026
-
Słowo Życia - czerwiec 2026 r.
-
List do MPJ! czerwiec/lipiec 2026r.
Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21)
Piotr, (...) szuka bezpiecznych granic. Chce wiedzieć, kiedy ma prawo powiedzieć „dość” i zamknąć swoje serce. Propozycja [przebaczenia] siedmiu razy wydawała mu się niezwykle hojna, jednak Jezus błyskawicznie burzy to matematyczne podejście do miłości,...
Słowo Życia - luty 2025
Jak chcecie, by ludzie wam czynili, podobnie i wy im czyńcie.
Pojechałyśmy z mamą na zakupy, właśnie szłyśmy chodnikiem do pierwszego ze sklepów, gdy minęła nas jakaś para. Kobieta i mężczyzna w średnim wieku. Rzuciłam okiem, nie zwracając uwagi, choć pani miała na sobie coś jakby sweter, co sprawiło we mnie trwające sekundę wrażenie zimna przy panującej pogodzie. I pewnie nawet nie zakodowałabym tego wydarzenia, gdyby nie komentarz, jaki usłyszałam za sobą – coś w stylu: widziałaś, jak patrzyła (w sensie: kiepsko, źle, jakoś nie tak)? To znaczy ja na tę panią.
Zrobiło mi się przykro, ponieważ nie tylko, że nie miałam nic złego na myśli, ale – w ogóle nie miałam nic na myśli, a tu takie słowa. I nawet nie chodziło o to, że to ja, ale – że tak odebrali człowieka Kościoła i to mylne wrażenie mogli przekazywać dalej, że ten Kościół to… Choć może to tylko moja nadinterpretacja. W każdym razie pomyślałam o tym, że już rano zanurzyłam ich we Krwi Chrystusa (wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem), poprosiłam Pana o błogosławieństwo i cuda Bożej miłości dla nich i sprawę zostawiłam.
Co to ma wspólnego z naszym Słowem Życia? Jezus stawia swoim uczniom poprzeczkę wysoko, cały fragment z VII niedzieli zwykłej (Łk 6, 27-38) o tym mówi. I każdego, na różny sposób, może poruszyć inne słowo. Spośród całego bogactwa chcę jednak zaproponować to: Jak chcecie, by ludzie wam czynili, podobnie i wy im czyńcie. Bez wchodzenia w głęboką teologię, pomyśl, jak chcesz, by ludzie Ciebie traktowali, jak na Ciebie patrzyli, co o Tobie mówili. Nie, nie chodzi o cześć, chwałę i uwielbienie w Twoim kierunku, ale o zwykły, ludzki szacunek, życzliwość, dobroć, szczerość, o docenianie Twoich starań i niewyolbrzymianie błędów, braków czy niedociągnięć; o niewyładowywanie na Tobie swoich frustracji, o zobaczenie w Tobie człowieka, który ma prawo mieć lepsze i gorsze dni, ale ma niezbywalną wartość Krwi Chrystusa, który ma swoje radości i troski, i może właśnie przeżywa coś trudnego nie mając wobec innych złych myśli czy intencji. Dopisz tu jeszcze to, co Cię boli od innych. I teraz… odwróć się i w taki sposób popatrz na tych, których widzisz, spotykasz, mijasz…, z którymi żyjesz, pracujesz… I zacznij tak postępować wobec nich. Konkretnie, zaczynając od drobiazgów, które na ten moment są w zasięgu Twoich możliwości.
I nawet, jeśli nikt tego głośno nie doceni, o ileż więcej dobra zadzieje się w świecie! Wielu narzeka, jak bardzo jest źle i jak jeszcze gorzej będzie, i dzieje się tak, bo słowo ma moc. Ale Ty i ja mocą Krwi Chrystusa możemy czynić dobro „myślą, mową, uczynkiem i zadbaniem”, możemy w ten sposób „ściągać” moc Krwi Chrystusa na ziemię, sprawiać, że „Słowo, które stało się Ciałem” może znowu „(za)mieszkać między nami”. I to bardzo realnie.
