Słowo Życia - wrzesień 2026
Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21) W życiu stawiamy sobie wiele pytań, Ewangelia...
List do MPJ! - wrzesień 2026
Co u Ciebie się dzieje? Co nowego? Co starego? Co dobrego? Kiedyś prosiłam moich uczniów, by...
Słowo Życia - sierpień 2026
Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! (Mt 14, 27) W słowach Ewangelii z XIX Niedzieli Zwykłej...
Słowo Życia - lipiec 2026
Wysławiam Cię Ojcze… że objawiłeś te rzeczy prostaczkom (Mt 11, 25) Na „ pierwszy rzut...
Słowo Życia - czerwiec 2026 r.
Pójdź za Mną (Mt 9,9) Zdanie z dziewiątego rozdziału Ewangelii według św. Mateusza skierowane...
List do MPJ! czerwiec/lipiec 2026r.
Mój Drogi/moja Droga! Wakacje! Zaraz będą wakacje! Już marzymy o nich, już trochę czujemy ich...
-
Słowo Życia - wrzesień 2026
-
List do MPJ! - wrzesień 2026
-
Słowo Życia - sierpień 2026
-
Słowo Życia - lipiec 2026
-
Słowo Życia - czerwiec 2026 r.
-
List do MPJ! czerwiec/lipiec 2026r.
Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21)
Piotr, (...) szuka bezpiecznych granic. Chce wiedzieć, kiedy ma prawo powiedzieć „dość” i zamknąć swoje serce. Propozycja [przebaczenia] siedmiu razy wydawała mu się niezwykle hojna, jednak Jezus błyskawicznie burzy to matematyczne podejście do miłości,...
List do MPJ- maj 2015
maj 2015
Drogi Mały Przyjacielu Jezusa!
Już na samą myśl o rozpoczynającym się maju moje serce ogromnie się raduje! To najpiękniejszy miesiąc roku – pod wieloma względami
. Na przykład kwitnie najwięcej kwiatów, także na drzewach. Niektóre drzewa wyglądają jak w ślubnych sukienkach
.
Wielu ludzi spotyka się na wspólnej modlitwie do Maryi – przy różnych kapliczkach słychać śpiew Litanii Loretańskiej i pieśni Maryjnych. Myśl moja biegnie do parafii, z której pochodzę, do kapliczki niedaleko kościoła, na skrzyżowaniu ulic. Nie pamiętam, czy mi się podobała figura Maryi, ale pamiętam, że ile razy tamtędy przechodziłam, tyle razy na nią patrzyłam i gdzieś w tle mam uśmiech, jaki się wtedy pojawiał na mojej twarzy.
Widziałam już wiele figur, rzeźb i obrazów Maryi, jedne przedstawiały Maryję bardzo pięknie, inne… lepiej nie mówić. Myślę jednak, że w rzeczywistości Maryja była piękną dziewczyną i później kobietą. Była piękna, ponieważ bardzo kochała Boga. Miała piękne serce i duszę, a to widać na twarzy. Dziś już nie zobaczymy Jej „na żywo”, musimy poczekać na niebo. A jednak możemy się postarać, by Maryja i dziś była „widoczna”. Jak?
Weszłam pewnego dnia do kościoła i z sercem pełnym ufności zapytałam Go:
„Dlaczego zechciałeś pozostać na ziemi, w każdym miejscu na ziemi, pod postacią Eucharystii,
a nie znalazłeś — Ty, który jesteś Bogiem — sposobu, aby przynieść tu i pozostawić również Maryję,
Matkę nas wszystkich, którzy jesteśmy w drodze?"
Z ciszy zdawała się płynąć odpowiedź:
„Nie pozostawiłem Jej, ponieważ chcę zobaczyć Ją w Tobie. (…)
Do was teraz należy uśmierzać cierpienia, goić rany, osuszać łzy.
Te słowa napisała Chiara Lubich, Założycielka ruchu Focolare. Jak zatem możemy pomagać Maryi dzisiaj? Czynić Ją „widoczną” dla innych? Stając się podobnymi do Niej. Kochać Boga i ludzi tak, jak Ona kochała i razem z Nią. Św. Maria de Mattias, mając kilkanaście lat, modliła się do Maryi: "Maryjo pomóż mi, spraw, abym płonęła miłością do Ciebie i do Jezusa. (...) Powiedz mi, co mam robić, aby podobać się Twojemu Synowi”. Stała się wielką Świętą i wielu ludzi przyprowadziła do Jezusa. Założyła Zgromadzenie Adoratorek Krwi Chrystusa i jej siostry dalej się o to starają, by dobroć Boża z nich promieniowała, by ludzie poznawali Boga i Go kochali, żeby spotykając siostry – myśleli – chyba taka musiała być Maryja...
Zapraszam, aby do wszystkiego, co robimy, zapraszać Maryję – z Nią odrabiać lekcje, sprzątać pokój… każdy wie, co robi. Kiedy przyszłam do Zgromadzenia, umiałam gotować, ale nie na tyle ludzi! A tu trzeba było codziennie na 20, a często na 70, 80 albo więcej osób… Stawałam wtedy przed szafką z przyprawami (albo inną) i prosiłam, np. Maryjo, powiedz, co mam wrzucić do tej zupy… I okazywało się, że starczało dla wszystkich i na dodatek było smaczne!
Pozdrawiam Ciebie i Twoją rodzinę. s. Gertruda, MSC
