Słowo Życia - wrzesień 2026
Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21) W życiu stawiamy sobie wiele pytań, Ewangelia...
List do MPJ! - wrzesień 2026
Co u Ciebie się dzieje? Co nowego? Co starego? Co dobrego? Kiedyś prosiłam moich uczniów, by...
Słowo Życia - sierpień 2026
Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! (Mt 14, 27) W słowach Ewangelii z XIX Niedzieli Zwykłej...
Słowo Życia - lipiec 2026
Wysławiam Cię Ojcze… że objawiłeś te rzeczy prostaczkom (Mt 11, 25) Na „ pierwszy rzut...
Słowo Życia - czerwiec 2026 r.
Pójdź za Mną (Mt 9,9) Zdanie z dziewiątego rozdziału Ewangelii według św. Mateusza skierowane...
List do MPJ! czerwiec/lipiec 2026r.
Mój Drogi/moja Droga! Wakacje! Zaraz będą wakacje! Już marzymy o nich, już trochę czujemy ich...
-
Słowo Życia - wrzesień 2026
-
List do MPJ! - wrzesień 2026
-
Słowo Życia - sierpień 2026
-
Słowo Życia - lipiec 2026
-
Słowo Życia - czerwiec 2026 r.
-
List do MPJ! czerwiec/lipiec 2026r.
Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21)
Piotr, (...) szuka bezpiecznych granic. Chce wiedzieć, kiedy ma prawo powiedzieć „dość” i zamknąć swoje serce. Propozycja [przebaczenia] siedmiu razy wydawała mu się niezwykle hojna, jednak Jezus błyskawicznie burzy to matematyczne podejście do miłości,...
Słowo Życia - grudzień 2015
Słowo Życia na grudzień
Nauczycielu, co mamy czynić? Łk 3,12b
Kochaj i rób co chcesz – chciałoby się powtórzyć za św. Augustynem i zostawić dalsze rozważania i dywagacje. Czy nie jest to w końcu wystarczająca podpowiedź do tego, aby w pełni zrealizować i wprowadzić Słowo Boże w życie?
Bóg stwarzając nas na swój obraz i podobieństwo obdarzył nas rozumem i wolnością, a niejako wszczepione w nas prawo naturalne i dobrze uformowane sumienie pozwalają rozeznać, czy dany czyn jest dobry, czy służy innym, czy w konkretnym przypadku mamy do czynienia z miłością, a może już z egoizmem.
Po raz kolejny zaskakuje mnie to ogromne pragnienie przemiany, jakie jest zawarte w tym pytaniu, a postawione przecież przez celników. Nie byli to uczeni w Piśmie, ani szanowani obywatele kraju leżącego nad Jordanem. Z jaką miłością musiał pochylać się nad nimi Jezus, iż pragną tak głębokiej i radykalnej przemiany. Moje często zadawane pytanie: Co mam czynić? – bardziej kojarzy mi się z bezradnością niż chęcią przemiany, bardziej z rezygnacją, kiedy nie wiem jak „załatwić” jakąś sprawę, kiedy skończyły się moje najlepsze pomysły na życie, niż z chęcią usłyszenia odpowiedzi. Mało tego – nawet kiedy usłyszę Boże wezwanie, a nie pasuje do moich planów, odrzucam je jako złudzenie. Może zasłaniam się słabością, że nie podołam, może odrzucam Boże propozycje, jako ułudę, pomyłkę, bo przecież to niemożliwe, żeby On tego pragnął. Stawiam stworzenie (siebie) w miejsce Stworzyciela i dziwię się, że to moje pytanie - co mam czynić? – ciągle pozostaje bez odpowiedzi.
Delikatność Jezusa zdumiewa mnie po raz kolejny, kiedy słyszę odpowiedź skierowaną do celników. On nie nakazuje porzucenia komory celnej, pójścia za sobą w dosłownym tego słowa znaczeniu, rzucenia rękawicy w twarz okupanta, któremu przecież służyli. Jezus mówi, aby nie pobierali więcej pieniędzy ponad to, co wyznacza prawo.
Chrystus przychodzi do mnie i dzisiaj ze swoim Słowem. Do mojego domu, do moich zadań, prac, problemów. To moja rzeczywistość, moje tu i teraz staje się miejscem spotkania, miejscem zbawienia - o tyle, o ile kocham.
S. Konsolata MSC
