Myśl dnia

Krwią swoją świętą ugasił Chrystus ów „miecz płomienny” co nam wzbraniał dostępu do Krainy Życia. Przed odrodzonymi utracona ojczyzna stoi na nowo otworem, o ile kto nie przetnie sobie tej drogi, którą nawet łotr potrafił otworzyć wiarą swoją. Św. Leon Wielki
Readmore

Słowo Życia

Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21)

Piotr, (...) szuka bezpiecznych granic. Chce wiedzieć, kiedy ma prawo powiedzieć „dość” i zamknąć swoje serce. Propozycja [przebaczenia] siedmiu razy wydawała mu się niezwykle hojna, jednak Jezus błyskawicznie burzy to matematyczne podejście do miłości,...

Czytaj więcej  

 

Kalendarz

wrzesień 2026
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30

„św. Józefie – troskliwy Obrońco Chrystusa – módl się za nami”

fog-79456_960_720.jpg

 

Święty Józefie, módl się za nami!

     O tym, że święty Józef jest postacią wyjątkową, nie trzeba nikogo przekonywać. Wielu z nas ma Mu wiele do zawdzięczenia – znalezienie pracy, drugiej „połówki” na życie, sprawy majątkowe… Nasz Dom w Chrustach także przyjął Go za swojego Patrona. Sama, kiedy przyszłam tu na przełożeństwo, prosiłam świętego Józefa o pomoc – to Twój dom – pomagaj mi! I nigdy się nie zawiodłam. Jako wyraz wdzięczności za opiekę i prośby o nią codziennie odmawiamy litanię do tego Wielkiego Świętego. A On zawsze jest, czuwa i pomaga.

     Któregoś razu moją uwagę przykuło jedno wezwanie z litanii: „św. Józefie – troskliwy Obrońco Chrystusa – módl się za nami”. Tak, Pan Bóg wiedział, kogo wybiera na Opiekuna dla swojego Syna. Czy jednak i dziś nie jest to aktualne wołanie? W momencie chrztu staliśmy się dziećmi Bożymi i w naszej duszy „mieszka” Trójca Święta, jesteśmy świątynią Ducha Świętego i mistycznym Ciałem Chrystusa. Jego Imię zostało wezwane nad nami, należymy do Niego. I tutaj pojawia się problem… W tak wielu sercach Jezus nie ma miejsca, nie jest mile widziany, jest już zapomniany, obrażany, „biczowany” i „krzyżowany” wciąż na nowo… Tak wielu już nie zwraca na Niego uwagi i żyje jakby Boga nie było… Zalewani jesteśmy treściami niszczącymi nasze wnętrze i relację z Jezusem. Sami często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak po cichu oddalamy się od Boga… I dlatego znów jest potrzebny TROSKLIWY OBROŃCA CHRYSTUSA! – tym razem w naszych sercach, naszym życiu. Otrzymaliśmy wolną wolę i jej Dawca szanuje swój dar, nie narzuca się. Owszem, jak miłosierny ojciec z przypowieści wciąż wychodzi na drogę i wypatruje powrotu syna, który się zagubił… Owszem, pociąga nas do siebie więzami miłości i budzi tęsknotę za sobą w głębi naszej duszy… Owszem, stoi u drzwi i kołacze… Ale nie wchodzi, dopóki nie zostanie zaproszony, dopóki nie otworzymy drzwi serca i nie przyznamy się do tego, że bardzo Go potrzebujemy…

Niech święty Józef stoi zawsze przy nas, „chroniąc” Jezusa w naszych sercach, „broniąc” Go przed naszą obojętnością i ranami zadawanymi przez grzech. Niech przypomina nam, czyją świątynią jesteśmy i gdzie znajdziemy prawdziwe szczęście. Jezus przez s. Faustynę powiedział, że nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopóki nie zwróci się do Jego miłosierdzia, a my… zdajemy się być nie-miłosierni nie tylko wobec siebie i siebie nawzajem, ale także wobec… Tego, który jest Miłosierny i pragnie miłosierdziem obdarzać… Każdego i zawsze.

Święty Józefie, troskliwy Obrońco Chrystusa, módl się za nami!