Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
Panie, ile razy mam przebaczyć...? (Mt 18, 21)
Piotr, (...) szuka bezpiecznych granic. Chce wiedzieć, kiedy ma prawo powiedzieć „dość” i zamknąć swoje serce. Propozycja [przebaczenia] siedmiu razy wydawała mu się niezwykle hojna, jednak Jezus błyskawicznie burzy to matematyczne podejście do miłości,...
Słowo Życia - sierpień 2026

Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się! (Mt 14, 27)
W słowach Ewangelii z XIX Niedzieli Zwykłej opisane jest wydarzenie pełne dynamizmu. Jezus modli się w samotności. Uczniowie płyną łodzią. Wiatr wieje, fale miotają. Po jeziorze kroczy Jezus. Wystraszeni uczniowie krzyczą. Jezus uspokaja ich, mówiąc: Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!. Piotr idzie po wodzie do Jezusa. Ogarnia go lęk, zaczyna tonąć. Jezus chwyta go, wchodzą razem do łodzi. Wiatr ustaje.
Uczniowie oddają hołd Synowi Bożemu. W tym wydarzeniu uczniom towarzyszyły prawdopodobnie skrajne uczucia, m. in. lęk, strach, przerażenie, zagrożenie, ale także ulga, zaskoczenie, bezpieczeństwo, podziw i zachwyt.
W opisanej historii możemy odnaleźć siebie, przypomnieć sobie nasze życiowe burze i przeżycia, jakie im towarzyszyły. Warto uświadamiać sobie na nowo, że Jezus był wtedy z nami, że jest obecny teraz i że będzie w przyszłości.
W Piśmie Świętym Pan Bóg wielokrotnie wzywa nas, abyśmy się nie lękali. Wiara domaga się odwagi serca – jest decyzją, która w chwilach próby wymaga odwagi i wierności. W różnych okolicznościach życia, aby ją wyznać i nią żyć, potrzebujemy męstwa. Źródło tego daru znajdziemy w Jezusie Chrystusie, w Jego oddaniu się Ojcu i nam. W utworze Pieśniopisarzy pt. Czysty słyszymy słowa: Obmyty Jego Krwią z odwagą mogę biec tam, gdzie jest mój dom, miejsce najświętsze. Nie potępia mnie już nic, kamień odrzucony jest. Jestem wolny, by wielbić Cię. Dzięki Przenajdroższej Krwi Jezusa zostaliśmy odkupieni i uwolnieni. Została dla nas otwarta droga do nieba i już nic nie może nas odłączyć od Bożej miłości.
Jezus chodzący po wodzie pokazuje nam, że On panuje, włada i ma Bożą moc. W życiu mogą spotkać nas burze, możemy znaleźć się w niebezpieczeństwie wśród wzburzonych fal świata – zarówno osobiście, jak i jako Kościół. Pamiętajmy, że Jezus jest blisko każdego z nas, że jest obecny. On jest naszym Zbawcą, schronieniem, ostoją i nadzieją. Św. Piotr Jerzy Frassati powiedział: ,Czasy, w których żyjemy, są trudne, gdyż prześladowanie Kościoła wzmaga się coraz bardziej, ale was, młodych, odważnych i dobrych, byle co nie przeraża. Wiecie, że Kościół jest instytucją Boską, nie może więc mieć końca, będzie trwał tak długo, jak długo będzie istniał świat i bramy piekielne nie pochłoną go. Bóg nie pozwoli Kościołowi zginąć. W nas i wokół nas możemy doświadczać trudu, ale nie zapominajmy, że On jest.
Święty Piotr Jerzy Frassati powiedział również: Wiara dana mi przez chrzest przemawia do mnie mocnym głosem: sam jeden nie dokonasz niczego, ale jeśli Bóg będzie ośrodkiem każdego twojego działania, dojdziesz do mety. Jeśli chcemy osiągnąć cel, potrzebujemy przede wszystkim Bożej łaski i mocy, ale także naszego zaangażowania. W Ewangelii prośba Piotra do Jezusa, by poszedł do Niego po wodzie, jest wyrazem jego wiary i wielkiego zaufania. Doświadczenie Bożej obecności i działania w wydarzeniach życia może nas prowadzić do modlitwy uwielbienia. Katechizm Kościoła Katolickiego wyjaśnia nam, że w modlitwie uwielbienia oddajemy chwałę Bogu nie z powodu tego, co On czyni, lecz dlatego, że ON JEST.
W innym fragmencie Ewangelii otrzymujemy zapewnienie: Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat (J 16, 33). Owocem tego zwycięstwa jest pokój, którego możemy doświadczyć nawet pośród prześladowań. Jezus już zwyciężył. Pielęgnujmy tę prawdę i obietnicę w naszych sercach.
s. Jana MSC
