Italiano

Myśl dnia

"Kościół potrzebuje zostać zbawiony przez kogoś, kto cierpi, kogoś, kto nosi w sobie mękę Chrystusa" bł. Paweł VI

Słowo Życia

Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny Mt 25,13

Odpowiedź Jezusa jest jasna: koniec świata zbiegnie się z Jego przyjściem. On, Pan historii, powróci. On jest świetlistym punktem naszej przyszłości.

 

Czytaj więcej...

Czytania

  • Czytania na poniedziałek, 20 listopada 2017

    Wspomnienie św. Rafała Kalinowskiego, prezbitera

    (1 Mch 1,10-15.41-43.54-57.62-64)
    Wyszedł korzeń wszelkiego grzechu - Antioch Epifanes, syn króla Antiocha. Przebywał on w Rzymie jako zakładnik, zaczął panować w sto trzydziestym siódmym roku panowania greckiego. W tym to czasie wystąpili spośród Izraela synowie...

Przeczytaj rozważanie do dzisiejszej Ewangelii

 

 

Kalendarz

listopad 2017
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30

„św. Józefie – troskliwy Obrońco Chrystusa – módl się za nami”

fog-79456_960_720.jpg

 

Święty Józefie, módl się za nami!

     O tym, że święty Józef jest postacią wyjątkową, nie trzeba nikogo przekonywać. Wielu z nas ma Mu wiele do zawdzięczenia – znalezienie pracy, drugiej „połówki” na życie, sprawy majątkowe… Nasz Dom w Chrustach także przyjął Go za swojego Patrona. Sama, kiedy przyszłam tu na przełożeństwo, prosiłam świętego Józefa o pomoc – to Twój dom – pomagaj mi! I nigdy się nie zawiodłam. Jako wyraz wdzięczności za opiekę i prośby o nią codziennie odmawiamy litanię do tego Wielkiego Świętego. A On zawsze jest, czuwa i pomaga.

     Któregoś razu moją uwagę przykuło jedno wezwanie z litanii: „św. Józefie – troskliwy Obrońco Chrystusa – módl się za nami”. Tak, Pan Bóg wiedział, kogo wybiera na Opiekuna dla swojego Syna. Czy jednak i dziś nie jest to aktualne wołanie? W momencie chrztu staliśmy się dziećmi Bożymi i w naszej duszy „mieszka” Trójca Święta, jesteśmy świątynią Ducha Świętego i mistycznym Ciałem Chrystusa. Jego Imię zostało wezwane nad nami, należymy do Niego. I tutaj pojawia się problem… W tak wielu sercach Jezus nie ma miejsca, nie jest mile widziany, jest już zapomniany, obrażany, „biczowany” i „krzyżowany” wciąż na nowo… Tak wielu już nie zwraca na Niego uwagi i żyje jakby Boga nie było… Zalewani jesteśmy treściami niszczącymi nasze wnętrze i relację z Jezusem. Sami często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak po cichu oddalamy się od Boga… I dlatego znów jest potrzebny TROSKLIWY OBROŃCA CHRYSTUSA! – tym razem w naszych sercach, naszym życiu. Otrzymaliśmy wolną wolę i jej Dawca szanuje swój dar, nie narzuca się. Owszem, jak miłosierny ojciec z przypowieści wciąż wychodzi na drogę i wypatruje powrotu syna, który się zagubił… Owszem, pociąga nas do siebie więzami miłości i budzi tęsknotę za sobą w głębi naszej duszy… Owszem, stoi u drzwi i kołacze… Ale nie wchodzi, dopóki nie zostanie zaproszony, dopóki nie otworzymy drzwi serca i nie przyznamy się do tego, że bardzo Go potrzebujemy…

Niech święty Józef stoi zawsze przy nas, „chroniąc” Jezusa w naszych sercach, „broniąc” Go przed naszą obojętnością i ranami zadawanymi przez grzech. Niech przypomina nam, czyją świątynią jesteśmy i gdzie znajdziemy prawdziwe szczęście. Jezus przez s. Faustynę powiedział, że nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopóki nie zwróci się do Jego miłosierdzia, a my… zdajemy się być nie-miłosierni nie tylko wobec siebie i siebie nawzajem, ale także wobec… Tego, który jest Miłosierny i pragnie miłosierdziem obdarzać… Każdego i zawsze.

Święty Józefie, troskliwy Obrońco Chrystusa, módl się za nami!