Myśl dnia

"Kto Boga posiada, jest szczęśliwy" Św. Augustyn

Słowo Życia

„Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują.” (Mt 5,44)

To, że nasz Ojciec Niebieski nie odmawia złym dostępu do słońca, a niesprawiedliwym do deszczu, czyli do swojej miłości, nie znaczy, że pochwala zło i niesprawiedliwość. Jego miłość jest dla nich szansą ku nawróceniu i podążaniu drogą dobra i sprawiedliwości. Z tego wynika, że ten, kto jest moim wrogiem, nieprzyjacielem, tym samym nie przestaje być umiłowanym dzieckiem Boga, za którego umarł na krzyżu Syn Boży.

Czytaj więcej

Czytania

  • Czytania na poniedziałek, 24 lutego 2020

    Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Marka Marconi, zakonnika

    (Jk 3, 13-18)

    Najmilsi: Kto spośród was jest mądry i rozsądny? Niech wykaże się w swoim nienagannym postępowaniu uczynkami spełnianymi z łagodnością właściwą mądrości. Ale jeśli żywicie w sercach waszych gorzką zazdrość i skłonność...

Przeczytaj rozważanie do dzisiejszej Ewangelii

 

 

Kalendarz

luty 2020
N P W Ś C Pt S
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29

Ziarnko piasku

 stopa%20na%20piasku.jpg

Było sobie małe Ziarenko piasku. Leżało na pustyni, pośród wielu podobnych ziarenek, czuło się jednak bardzo samotne. Za dnia paliło je słońce, w nocy strasznie marzło, jedyne towarzystwo stanowiły dzikie zwierzęta.

„Po co ta pustynia?! Po co tu jestem? 

 

 

Czyż nie lepiej by mi było nad rzeką lub jeziorem, gdzie przychodzą ludzie, by odpocząć? Gdzie dzieci mogłyby ze mnie i innych ziarenek budować zamki albo stawiać babki? Jaki sens ma ta pustynia i jaki sens ma moje życie?” Biedne Ziarenko nie umiało poradzić sobie z myślami, które je wciąż dręczyły.

            Był sobie Człowiek. Pewnego dnia przyszedł na pustynię. Rzadko ktoś się pojawiał w tych okolicach, więc Ziarenko przyglądało Mu się bardzo uważnie. Mijały dni, Człowiek modlił się wiele, nie jadł i nie pił. Na twarzy widać było udręki Jego serca. Toczył wielką walkę, ale wydawał się wychodzić z niej zawsze zwycięsko. Ziarenko przeżywało razem z Nim momenty siły i słabości. Kiedy Człowiek był już bardzo słaby, zdawało się Ziarenku, że Jego walka staje się najbardziej intensywna, że zaraz podda się i przegra. Przegra z pustynią, na której nie ma życia, na której słaby przegrywa, bo nie ma szans – sam przeciw wszystkiemu. I właśnie wtedy, kiedy wszystko zdawało się być skończone, Człowiek podniósł się, rozpogodził twarz i choć bardzo zmęczony, odszedł z pustyni jak Zwycięzca.

            Ziarenko nie mogło Go zapomnieć, wciąż o Nim rozmyślało. Minęło wiele lat, zaczęli pojawiać się inni ludzie, walczyli ze swoimi słabościami, z pokusami, z grzechem. Niektórzy byli tylko jakiś czas, niektórzy zostawali na pustyni całe życie.

            W nich Ziarenko rozpoznawało tamtego Człowieka i Jego zwycięstwo. Wtedy zrozumiało – pustynia jest darem, jest miejscem, w którym oczyszcza się dusza i człowiek staje się szlachetny. Walczy i zwycięża. Poczuło się szczęśliwe, że tu żyje, że może być świadkiem przemian, jakie się dokonują na pustyni.