Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
Trzeba… weselić się i cieszyć…
Kto ma serce zestrojone z Bogiem, kiedy widzi skruchę danej osoby, niezależnie od tego, jak ciężkie byłyby jej błędy, raduje się z niej. Nie skupia się na błędach, nie wytyka palcem zła, ale raduje się z dobra, gdyż dobro drugiego jest także moim!
30. Sercem i duszą pokory jest cześć i miłość Boga.
23 grudnia
30. Sercem i duszą pokory jest cześć i miłość Boga.
Kto jest moim Bogiem? Pytanie wydaje się dziwne, przecież wiadomo, że Pan Bóg. Czy jednak? I czy zawsze? Ile razy praca, odpoczynek czy jakieś sprawy są ważniejsze od modlitwy, moje interesy od przykazań Bożych, ambicje i plany od woli Bożej? Jeśli jednak rzeczywiście Pan Bóg króluje w moim sercu, doświadczam nieustannie Jego troskliwej miłości i staję wobec Niego w duchu pokory i z sercem skruszonym. „Czym jest człowiek, że pamiętasz o nim, albo syn człowieczy, że się troszczysz o niego” (Hbr 2, 5) pyta dusza miłująca i miłowana, pełna zdumienia i drżącej radości, wypełniającej serce.