Myśl dnia

"Nie możemy być spokojni, gdy pomyślimy o milionach naszych braci i sióstr, tak jak my odkupionych Krwią Chrystusa, którzy żyją nieświadomi Bożej miłości." św.Jan Paweł II

Słowo Życia

„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt 1,23)
Na tyle doświadczymy Boga żywego, obecnego na ile życie nasze złożymy w rękach miłującego Ojca.

Czytaj więcej  

 

Kalendarz

styczeń 2026
N P W Ś C Pt S
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

List do MPJ! - lipiec 2025

dlonie_bialy_kwiat.JPG

Madzia była smutna. Jej najlepsza koleżanka powiedziała jej kilka przykrych słów. Bardzo przykrych. I to przy innych! I to nie jest prawda!
- Najlepsza koleżanka... Czy Julka NAPRAWDĘ jest moją NAJLEPSZĄ koleżanką? Jak mogła coś takiego powiedzieć???
W ostatnim czasie Julka w ogóle zachowuje się dziwnie, jest rozdrażniona - obraża się o byle co, szybko się kłóci albo odchodzi na bok i płacze, zupełnie bez powodu. Wcześniej tak nie reagowała, tak się nie zachowywała... - rozmyślała Madzia. Z jednej strony Julka jest dla niej naprawdę ważna, do tej pory mówiły sobie o wszystkim, razem spędzały czas wolny, miały wspólne zainteresowania. A teraz takie dziwne zachowanie... i te przykre słowa, które tak bardzo bolą

ponieważ powiedziała je właśnie ona - Julka.

 

Szczerze mówiąc, Madzia nie była dłużna... Też powiedziała parę przykrych słów... Niech sobie Julka nie myśli!Następnego dnia w szkole obie dziewczynki ukradkiem spoglądały na siebie, tak, żeby ta druga nie widziała, ale trzymały się z dala od siebie. Nie rozmawiały, nie bawiły się razem, choć widać, że obie cierpiały. Aż inne dziewczynki z klasy zaczęły pytać - o co chodzi.

Po południu mama zaproponowała herbatkę w ogrodzie i poczęstowała córeczkę ciastem, które tego dnia upiekła. Zapytała Madzię o przyczynę jej smutku i uważnie słuchała - i bólu i złości, i niezrozumienia, jakie wylewały się z serca dziewczynki. I przyznania się do własnej winy. I żalu. A kiedy już wszystko zostało wypowiedziane, serce dziewczynki uspokoiło się.
Zaczęła rozmyślać: mama jest taka mądra, i taka dobra, i taka cierpliwa... i tak bardzo ją kocham, co ja bym bez niej zrobiła? - pomyślała.
A może... może ja bym też spróbowała jak mama? Może pójdę do Julki na herbatkę i ciastko i porozmawiamy? Przecież musi być jakieś rozwiązanie!!! Nie chcę stracić najlepszej koleżanki!!! Przeproszę za moje słowa i zachowanie, w końcu ja też nie byłam w porządku... Porozmawiam z Julką, najlepiej od razu!
- Mamo... mogę pójść do Julki? Musimy poważnie porozmawiać... Mam nadzieję, że znów będzie dobrze. I mogę wziąć Twoje przepyszne ciasto?
- Doskonały pomysł! I oczywiście możesz wziąć ciasto, ono ma szczególną moc - pomaga w pojednaniu serc - uśmiechnęła się mama.

Na drugi dzień wszyscy widzieli, że dziewczynki znów są najlepszymi koleżankami - śmiały się, bawiły i rozmawiały. Wesołe jeszcze bardziej, niż zawsze. Po wzajemnych przeprosinach i wyjaśnieniach taka radość wypełniała ich serca, że aż zarażała innych.
W sercach ich niektórych koleżanek i kolegów pojawiła się myśl: to może i ja się pogodzę z...? Też nie chcę stracić przyjaźni...
Pomyśl, może i Ty powinnaś/powinieneś się z kimś pogodzić? Płynące z serca PRZEPRASZAM może uczynić prawdziwe cuda.