Myśl dnia

Chrystus chciał, aby Jego dobrodziejstwa zawsze pozostawały wśród nas; chciał też, by dusze odkupione Jego drogocenną Krwią mogły być uświęcane nieustannie pamiątką Jego męki. Św. Gaudencjusz
Readmore

Słowo Życia

Trzeba… weselić się i cieszyć…
Kto ma serce zestrojone z Bogiem, kiedy widzi skruchę danej osoby, niezależnie od tego, jak ciężkie byłyby jej błędy, raduje się z niej. Nie skupia się na błędach, nie wytyka palcem zła, ale raduje się z dobra, gdyż dobro drugiego jest także moim!

Czytaj więcej  

Kalendarz

kwiecień 2025
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30

Słowo Życia - luty 2017

sailing-vessel-1877540_960_720.jpg

 

Słowo Życia na luty

Nie martwcie się więc o jutro   Mt 6, 24‒34

    Lista zmartwień wskazana przez ewangelistę Mateusza, nie jest najobszerniejsza. Ogranicza się do troski o jedzenie, picie, odzienie, ciało i dość ogólnikowo – o życie. Mój wykaz zmartwień, lęków i codziennych obaw byłby niewątpliwie znacznie większy. Sama wielokrotnie popadam w pułapkę lęków i niepotrzebnego zamartwiania się. Boję się pająków, samotności, choroby, opuszczenia, oskarżenia. Lękam się opinii otaczających mnie ludzi, utraty pracy czy reputacji.

Tyle razy nazywałam Boga Miłością, ale czy rzeczywiście wierzę w tę miłość? Doskonała miłość usuwa wszelki lęk (por. 1 J 4, 18). Skąd więc we mnie tyle lęków i niepewności? Może dzisiejsza Ewangelia jest doskonałą okazją do stanięcia w prawdzie. Do odpowiedzenia przed samą sobą na pytanie – jaki obraz Boga noszę w swoim sercu? Czy jest to Bóg czuły, wrażliwy, miłosierny, czy „niesprawiedliwy”? Czy Bóg potrafi kochać bezwarunkowo? Dzisiejszy świat bardzo często nie chce już negować istnienia Boga, ale chce zanegować Jego miłość. Dzisiejszy świat nie powie – Boga nie ma. On wykrzyczy, że ty Boga nie interesujesz. Dzisiejszy świat może nawet i nie podważy, że wszelkie stworzenie pochodzi od Boga, ale wykrzyczy – Bóg dał ci życie, ale tylko po to, byś zmagał się z nim do końca swego istnienia.

            Św. Mateusz nie zachęca nas do bierności, bezczynności. Nie chce powiedzieć – twoje plany i marzenia nie mają żadnej wartości, są zbędne, niepotrzebne. Bóg i tak ma dla ciebie plan, z którym nie ma co walczyć, spierać się, podważać. Ewangelista nie chce wprowadzić nas w stan pewnej nieuchronności. On zachęca nas do kontemplacji Boga w pięknie otaczającego nas świata. W pięknie, które jest pierwszym i najważniejszym dowodem na istnienie Boga.

            Nie martwcie się więc o jutro. To dzisiejszy dzień mam przeżyć dobrze, to dzisiaj mam prosić o łaskę, to dzisiaj Bóg pragnie mnie wyposażać w to, co najpotrzebniejsze do godnego przeżycia, to dzisiaj Jezus przychodzi z darem zbawienia, to dzisiaj chce On zamieszkać w moim domu, to dzisiaj chce dotknąć mojego poranionego serca, które tylko okłamywało się, iż wierzy, że Bóg jest Miłością.

 

s. Konsolata MSC