Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
Trzeba… weselić się i cieszyć…
Kto ma serce zestrojone z Bogiem, kiedy widzi skruchę danej osoby, niezależnie od tego, jak ciężkie byłyby jej błędy, raduje się z niej. Nie skupia się na błędach, nie wytyka palcem zła, ale raduje się z dobra, gdyż dobro drugiego jest także moim!
Słowo Życia - czerwiec 2018
„Gdy jej [Elżbiety] sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał jej tak wielkie miłosierdzie, cieszyli się z nią razem.”( Łk 1, 58)
Narodziny Jana Chrzciciela wzbudziły radość u sąsiadów i krewnych Elżbiety. Dostrzegli oni w tym wielkie miłosierdzie Boga. Wczytując się w wydarzenia opisujące postać Jana Chrzciciela i jego działalność łatwo możemy dostrzec jak wiele dobra przyniosły dla wszystkich jego narodziny.
Przygotowywał on serca ludzi na przyjście Mesjasza: „Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego” (Łk 3,4b),wzywał do nawrócenia: ”Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie” (Mt 3,2), zapowiadał działalność Jezusa, chrzest Duchem Świętym: „ Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym” (Mk 1,8).
Ale czy wszyscy cieszyli się z narodzin Jana Chrzciciela? Może jakaś kobieta, która od lat oczekiwała na potomka, a której pragnienie nie spełniło się, poczuła gniew względem Boga, niesprawiedliwość, zazdrość. Byli ci, którzy dzielili radość Elżbiety, ale z pewnością byli i ci, którzy nie potrafili cieszyć się jej szczęściem.
Gdy Bóg okazuje komuś swoją dobroć, obdarza łaską, to to dobro staje się dobrem dla wszystkich wierzących w Niego, nie tylko dla tych bezpośrednio obdarowanych. I nawet jeśli trudno nam to dostrzec, to jednak dobro jakie otrzymują inni dotyka również i nas, staje się i naszym udziałem.
Jesteśmy członkami Ciała Chrystusowego –Kościoła. Gdy jakiś członek ludzkiego ciała cierpi, to całe ciało odczuwa ten ból. Tak samo gdy członek ciała ma się dobrze to i reszta ciała taki stan odczuwa. I tak samo jest z nami, którzy stanowimy w Chrystusie jedno Ciało. Dlatego, jeśli mamy zdrowe i wrażliwe sumienie, nie odwrócimy się od naszych bliźnich, którzy cierpią, na miarę naszych możliwości będziemy nieść im pomoc. Ale i nie odwrócimy się od nich gdy będą cieszyć się powodzeniem, otrzymanym dobrem.
Bóg każdego obdarza łaską, dla każdego ma wiele dobra. I w naszym życiu jest ono obecne. Tyle, że zazdrość o dobro jakie spotyka innych mydli nam oczy i nie widzimy go. Skupiamy się na tym co inni mają, nie umiemy ucieszyć się ich radością i wydaje się nam, że inni mają lepiej. Zacznijmy dziękować za to co mamy, a nie narzekajmy na to czego nie mamy. Nie pozwólmy wikłać się w grzech zazdrości. Prośmy Dobrego Boga o łaskę trwania w postawie wdzięczności, niech Duch Święty otwiera nasze serca na dobro w nas i wokół nas.
Wypełnij me serce, o Panie, swoją miłością
Otwórz me usta, niech popłynie z nich pieśń wdzięczności
Za dobro jakim obdarzasz mnie i moich bliźnich.
s. Bernadetta MSC