Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

„Tak wiele jest do zrobienia a ty się sobą zajmujesz. Spójrz: dzieci Moje giną. Cóż czynisz, by...

Narodził się nam Zbawiciel!

Narodził się nam Zbawiciel!

  Niech Narodzenie Bożego Syna będzie dla nas źrodłem pokoju, nadziei i głębokiego...

List do MPJ!

List do MPJ!

Mój Drogi/moja Droga! Dawno nie zaglądaliśmy do Madzi, zróbmy to dzisiaj. Dziewczynka właśnie...

Słowo Życia - grudzień 2025

Słowo Życia - grudzień 2025

„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt...

Słowo Życia - listopad 2025

Słowo Życia - listopad 2025

Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w...

Słowo Życia - październik 2025

Słowo Życia - październik 2025

Głoś naukę, nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj, podnoś na duchu z całą...

  • Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

    Zwykła dziewczyna z Nazaretu Matką Nadziei.

  • Narodził się nam Zbawiciel!

    Narodził się nam Zbawiciel!

  • List do MPJ!

    List do MPJ!

  • Słowo Życia - grudzień 2025

    Słowo Życia - grudzień 2025

  • Słowo Życia - listopad 2025

    Słowo Życia - listopad 2025

  • Słowo Życia - październik 2025

    Słowo Życia - październik 2025

Myśl dnia

"Nie możemy być spokojni, gdy pomyślimy o milionach naszych braci i sióstr, tak jak my odkupionych Krwią Chrystusa, którzy żyją nieświadomi Bożej miłości." św.Jan Paweł II

Słowo Życia

„Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami (Mt 1,23)
Na tyle doświadczymy Boga żywego, obecnego na ile życie nasze złożymy w rękach miłującego Ojca.

Czytaj więcej  

 

Kalendarz

styczeń 2026
N P W Ś C Pt S
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Maryja - najpiękniejsze "Dzieło Boże"

piekna%20Maryja.jpg

Maj jest chyba najpiękniejszym miesiącem roku

(chociaż – każdy ma swój urok).

Czciciele Matki Bożej – kontemplując piękno stworzenia –

wpatrują się w Maryję, najpiękniejsze „Dzieło Boże”.

 

Wyśpiewujemy Matce Boga naszą wdzięczność, radość z Jej bliskości, pewność Jej nieustannej opieki, Jej piękno – serca i powołania. Gdziekolwiek Maryja się objawiała, zawsze widziana była jako Piękna Pani, piękna pięknem zachwycającym i trudnym do opisania. I przyciągającym – tak bardzo chciało się z Nią znowu spotkać… I chce się być podobnym / podobną do Tej Najpiękniejszej. A majowe nabożeństwa to pragnienie jeszcze podsycają (oczywiście w tych, którzy znajdą czas, by się na nabożeństwo wybrać… lub samemu czy w najbliższym gronie spędzić trochę czasu z Maryją).

Zajrzyjmy dzisiaj do Kany Galilejskiej (J 2, 1-12). Widzimy tu piękno postawy (serca) Maryi i możemy się od Niej dużo nauczyć.

Pan młody był bardzo hojny, zapraszając gości. Maryja, która była zaproszona, mogła wziąć ze sobą Syna Jezusa i wszystkich swoich „przyjaciół”. Nic więc dziwnego, że podczas celebracji, która trwała kilka dni, zabrakło wina. Była to bardzo krępująca, a nawet straszna sytuacja dla gospodarza. Maryja wyczuwa ten problem. Chce pomóc. Wie, że Syn może uratować tę sytuację, nie chce jednak ingerować w sprawy dorosłego Syna, który rozpoczynał swoją misję. Maryja chce prosić o pomoc, ale nie chce mówić, co Syn ma robić. Bardzo delikatnie informuje o tym fakcie, że „nie mają już wina”. Wydaje mi się, że jest to przykład modlitwy wstawienniczej. Modlitwa nie potrzebuje dużo słów. Pan Bóg rozumie i wie o co chodzi, ale nie zawsze od razu reaguje, albo reaguje w sposób dla nas niezrozumiały. Często na początku mamy wrażenie, że modlitwa nasza nie została przyjęta. Tak było również w Kanie. Prośba Maryi otrzymała odpowiedź, której nie rozumiemy dobrze. Wydaje się twardą i zimną: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?”. Maryja jednak nie jest obrażona. Zna dobrze Syna i wierzy także teraz w Jego miłość. Pomimo tej odpowiedzi jest pewna, że wszystko będzie dobrze, że będzie pomoc. Dlatego przygotowuje sytuację, bo normalnie Pan Bóg chce pomagać z udziałem i pomocą człowieka. Ewangelia podsumowuje tę pomoc Maryi w tym jednym zdaniu: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. To także jest dla nas ważną lekcją w szkole modlitwy i pomocy innym. Moc modlitwy zależy od naszej wiary. Po modlitwie musimy ukazać naszą wiarę. Maryja swoimi czynami ukazuje pełne zaufanie. Jest spokojna i przygotowuje to, co jest możliwe. Resztę poleca Synowi i czeka. Jeszcze jeden aspekt chciałbym podkreślić: Maryja prosiła o pomoc i przygotowała na działanie Boga. Potem wycofuje się. Nie chce stać w centrum. Nie czeka na wdzięczność. Często wśród nas jest to problemem. Chcemy pomagać, ale oczekujemy wdzięczności, w przeciwnym razie czujemy się obrażeni. Maryi wystarczy możliwość pomagania. Pomaganie nie jest dla Niej obowiązkiem lecz radością. Nie potrzebuje wdzięczności od ludzi. Pomaga bezinteresownie i w ten sposób Pan Bóg sam może w pełni być Jej nagrodą.

W naszej Ewangelii Maryja nie stoi w centrum. Głównym tematem jest rozpoczęcie działalności Chrystusa, ale i Maryja ma ważne miejsce w działalności Jezusa. Już w tym momencie Ona, która wierzy w pełni od początku, pomaga innym, aby doszli do wiary i wzrastali w wierze: Dzieła Chrystusa przygotowane przez modlitwę i pomoc Maryi sprawiają wiarę w uczniach „...i uwierzyli w Niego Jego uczniowie”. W ten sposób Maryja jest przykładem współuczestnictwa w dziele zbawienia. Jako wzór Kościoła ukazuje nam wszystkim w jaki sposób także my możemy i powinniśmy pomagać Jezusowi i innym. Dlatego dzisiejsza Ewangelia jest w szczególny sposób „naszą Ewangelią”. I Maryja jest w szczególny sposób naszym przykładem. Ona ukazuje nam, co to znaczy praktycznie czcić Krew Chrystusa. Ona uczy nas pomagać przez modlitwę i prowadzenie do wiary. Dlatego jako Wspólnota Krwi Chrystusa czcimy Maryję pod wezwaniem „Wspomożenie Wiernych” (24.05., w Sanktuarium Krwi Chrystusa w Częstochowie jest z tej okazji zawsze odpust, chociaż akurat w tym roku – 2018 – tego dnia obchodzimy święto Jezusa Chrystusa Najwyższego Kapłana, dopisek s.GB) i równocześnie nazywamy ją „Matką Przenajdroższej Krwi”. Czcić Maryję — dla nas jest to zawsze przypomnieniem tego, czym jest nasze powołanie. Modląc się do Maryi jako Wspomożenia Wiernych, musimy być gotowi, aby modlić się i pomagać tak jak Ona.*

Czy piękno Maryi nie wypływa z zachwytu Bogiem, zanurzenia w Nim? Czy Jej dobroć nie odbija dobroci Ojca, który kocha każdego, zawsze i bez warunków? Jako dzieci Boże jesteśmy także dziećmi Maryi, oddanymi Jej w Janie stojącym pod krzyżem. Upodabniając się do naszej Matki możemy przyczyniać się do wzrostu dobra w świecie, pomagać innym w powrocie do Boga i… samemu stawać się coraz piękniejszym. Pięknem Maryi trwającej w zachwyceniu Bogiem.

(* archiwum Misjonarek Krwi Chrystusa)