Myśl dnia

Chrystus chciał, aby Jego dobrodziejstwa zawsze pozostawały wśród nas; chciał też, by dusze odkupione Jego drogocenną Krwią mogły być uświęcane nieustannie pamiątką Jego męki. Św. Gaudencjusz
Readmore

Słowo Życia

Trzeba… weselić się i cieszyć…
Kto ma serce zestrojone z Bogiem, kiedy widzi skruchę danej osoby, niezależnie od tego, jak ciężkie byłyby jej błędy, raduje się z niej. Nie skupia się na błędach, nie wytyka palcem zła, ale raduje się z dobra, gdyż dobro drugiego jest także moim!

Czytaj więcej  

Kalendarz

kwiecień 2025
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30

Lipiec 2016

DSC02096.JPG

 

 

    Słowo Życia na lipiec

Potrzeba [mało albo] tylko jednego    Łk 10, 42

    Jest już — przynajmniej na półkuli północnej — pełnia lata. W tym czasie zamyka się szkoły i organizuje większość wakacji (...) Jest to zatem czas sprzyjający, by dać pierwszeństwo temu, co rzeczywiście jest w życiu najważniejsze, to znaczy wsłuchiwaniu się w Słowo Pana. Przypomina nam o tym Ewangelia dzisiejszej niedzieli w znanej scenie wizyty Jezusa w domu Marty i Marii, opisanej przez św. Łukasza (10, 38-42).

 

            Marta i Maria to dwie siostry; mają też brata Łazarza, który jednak w tym epizodzie nie pojawia się. Jezus przyszedł do ich wsi i — jak podaje tekst — Marta przyjęła Go w swoim domu (por. 10, 38). Ten szczegół pozwala nam zrozumieć, że z dwóch sióstr Marta jest starsza, jest tą, która zarządza domem.

            W istocie, kiedy Jezus wszedł do ich domu, Maria usiadła u Jego stóp i Go słuchała, podczas gdy Marta uwijała się około rozmaitych posług, niewątpliwie koniecznych do przyjęcia tak wyjątkowego Gościa.

            Widzimy więc następującą sytuację: jedna siostra jest pochłonięta przez pracę, druga natomiast jakby urzeczona obecnością Nauczyciela i Jego słowami. Po pewnym czasie Marta nie wytrzymuje i — wyraźnie oburzona — protestuje, a nawet z całym przekonaniem czyni wyrzut Jezusowi: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła». Marta uważa, że ma prawo upomnieć Nauczyciela! Jezus natomiast z całym spokojem odpowiedział jej: «Marto, Marto — to powtórzenie jej imienia wskazuje na wielką czułość — martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba [mało albo] tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona» (10, 41-42).

            Słowa Jezusa są bardzo jasne: nie ma w nich lekceważenia życia czynnego, ani tym bardziej hojnej gościnności, lecz wyraźnie uświadamiają one, że jedyną rzeczą naprawdę ważną jest coś innego: słuchanie Słowa Pana, a Pan w tym momencie jest tutaj — obecny w Osobie Jezusa! Wszystko inne przeminie i będzie nam zabrane, ale Słowo Boże jest wieczne i nadaje sens naszemu codziennemu działaniu.

            Drodzy przyjaciele, jak powiedziałem, ten fragment Ewangelii doskonale pasuje do czasu wakacji, ponieważ przypomina o tym, że człowiek owszem musi pracować, zajmować się codziennymi domowymi i zawodowymi sprawami, ale przede wszystkim potrzebuje Boga, który jest wewnętrznym światłem Miłości i Prawdy. Bez Miłości tracą wartość i nie dają radości nawet najważniejsze zajęcia. Bez głębokiego sensu cała nasza działalność sprowadza się do jałowego i chaotycznego aktywizmu. A kto nam zapewni Miłość i Prawdę, jeśli nie Jezus Chrystus?

            Uczmy się zatem, bracia, pomagać sobie nawzajem i współpracować, ale najpierw nauczmy się razem wybierać najlepszą cząstkę, która jest i pozostanie na zawsze naszym największym dobrem.

 

Benedykt XVI, Rozważanie przed modlitwą "Anioł Pański" 18 lipca 2010 — Castel Gandolfo