Nawigacja strony
Myśl dnia
Słowo Życia
Trzeba… weselić się i cieszyć…
Kto ma serce zestrojone z Bogiem, kiedy widzi skruchę danej osoby, niezależnie od tego, jak ciężkie byłyby jej błędy, raduje się z niej. Nie skupia się na błędach, nie wytyka palcem zła, ale raduje się z dobra, gdyż dobro drugiego jest także moim!
III Niedziela Wielkanocna - rozważanie
• Dz 2, 14. 22-32. Nie trudno jest tym razem dostrzec bezpośredni związek – zostało to jasno przedstawione w Dziejach właśnie tydzień temu – między zmartwychwstaniem Jezusa a zstąpieniem Ducha Świętego. Okres paschalny jest heroicznym, zwycięskim i wytrwałym wołaniem o przyjście Parakleta. Stąd też w kolejną z wielkanocnych niedziel Matka Kościół karmi swoje dzieci Słowem Bożym, którego treść stanowi bardzo ciekawa mowa Piotra apostoła. To pierwsza papieska katecheza, jaką Piotr głosi zaraz po wydarzeniach Pięćdziesiątnicy.
Droga wytrwałości
Ilekroć spodziewam się czegoś, co nie następuje, przeżywam rozczarowanie. Nastawiam się, mam plany, wyobrażenia, oczekiwania..
Bóg nie działa zgodnie z logiką ludzką, więc często Go nie rozumiem. Jednak zawsze, gdy pęka balonik moich wyobrażeń, Jezus mnie umacnia, abym potrafiła oddać swój los w Jego ręce, zaufać.
On cierpliwie trwa przy mnie. Czy ja potrafię trwać przy Nim?
Trud poranka - Niedziela Miłosierdzia
• Dz 2, 42-47. Jeśli ogólnie cała kronika Dziejów, spisana przez ewangelistę Łukasza, opowiada precyzyjnie o historii pierwotnego Kościoła i opisuje posunięcia pierwszych biskupów – apostołów oraz ich uczniów, tak szczególnie drugi rozdział tej księgi to świadectwo o dniu zstąpienia Ducha Świętego. Widać wyraźnie jak to wydarzenie, w skali myślenia wiarą, wychodzi zaraz na drugie miejsce po zmartwychwstaniu Pana. Można w tym momencie poczuć się jednak nie do końca usatysfakcjonowanym. Przecież w liturgii i modlitwie Wielkanoc dosięga właśnie teraz swojego epicentrum. Wydaje się, że refleksja powinna być skupiona wyłącznie na pokonaniu śmierci przez Chrystusa. Po co akurat tutaj akcentuje się przyjście Ducha Świętego?
Radość zmartwychwstania.
"Ostatecznym celem naszego życia nie jest boleść i udręka, ale udział w chwale i radości z Chrystusem zmartwychwstałym. Jezus odchodzi z tego świata w boleści i męce, ale po to, aby móc znowu powrócić jako pełen chwały i obdarzyć swoich umiłowanych pełną radością, pokojem i chwałą"
(J. Augustyn, Nie ma go tutaj. Zmartwychwstał!, str.5)
Niech radość zmartwychwstania będzie i naszym udziałem.
Jezus żyje! Alleluja!
• Dz 10, 34a. 37-43. Piotr przemawia w domu Korneliusza. A kim jest właściciel domu? Według dziesiątego rozdziału Dziejów Apostolskich, Korneliusz to rzymski oficer, setnik oddziału nazywanego kohortą italską. Jest nawróconym na chrześcijaństwo poganinem. Co ważne, Korneliusz wierzy w Boga jeszcze zanim spotka Piotra apostoła, a to znaczy, że ma wiarę pierwotną - wiarę sprzed przyjęcia Chrztu. Modli się, troszczy o ubogich, w jego szlachetnym wnętrzu doszukać się można cech proto-chrześcijanina. Nie będąc jeszcze ochrzczonym, już doświadcza ewangelicznej miłości, która przenika jego ducha, rozpala go i przyciąga.