Italiano
LIst do MPJ - listopad 2017

LIst do MPJ - listopad 2017

listopad 2017 Mój Drogi/moja Droga! "Jego wielkość tkwi w nadzwyczajności, z jaką wykonuje...

Fragmenty dla zachęty - listopad 2017

Fragmenty dla zachęty - listopad 2017

Eucharystia jest szczytem i centrum każdego dnia i spotkania z Jezusem. Kto zasmakował tego...

s.Franciszka Maria Wilk

s.Franciszka Maria Wilk

    W dniu 12 października 2017 r. odeszła do Pana s.Franciszka Maria Wilk – Misjonarka Krwi...

Słowo Życia - listopad 2017

Słowo Życia - listopad 2017

Słowo Życia na listopad Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny Mt 25,13  Jezus...

Slowo Życia - październik 2017

Slowo Życia - październik 2017

Słowo Życia na październik   O nic się już nie martwcie, ale w każdej sprawie wasze prośby...

  • LIst do MPJ - listopad 2017

    LIst do MPJ - listopad 2017

  • Fragmenty dla zachęty - listopad 2017

    Fragmenty dla zachęty - listopad 2017

  • Pogrzeb Siostry Franciszki

    Pogrzeb Siostry Franciszki

  • s.Franciszka Maria Wilk

    s.Franciszka Maria Wilk

  • Słowo Życia - listopad 2017

    Słowo Życia - listopad 2017

  • Slowo Życia - październik 2017

    Slowo Życia - październik 2017

Myśl dnia

"Nie możemy być spokojni, gdy pomyślimy o milionach naszych braci i sióstr, tak jak my odkupionych Krwią Chrystusa, którzy żyją nieświadomi Bożej miłości." św.Jan Paweł II

Słowo Życia

Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny Mt 25,13

Odpowiedź Jezusa jest jasna: koniec świata zbiegnie się z Jego przyjściem. On, Pan historii, powróci. On jest świetlistym punktem naszej przyszłości.

 

Czytaj więcej...

Czytania

  • Czytania na środę, 22 listopada 2017

    Wspomnienie św. Cecylii, dziewicy i męczennicy

    (2 Mch 7,1.20-31)
    Siedmiu braci zostało schwytanych razem z matką. Bito ich biczami i rzemieniami, gdyż król chciał ich zmusić, aby skosztowali wieprzowiny zakazanej przez Prawo. Przede wszystkim zaś godna podziwu i trwałej pamięci była...

Przeczytaj rozważanie do dzisiejszej Ewangelii

 

 

Kalendarz

listopad 2017
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30

Fragmenty dla zachęty - czerwiec 2017

Gasparino.jpg

 

Rozważania z poprzedniego miesiąca zakończyły się jakby były urwane. Zatem – kontynuacja. Zapraszam.

Wcześniej wspomniano o siedmiu stopniach duchowości, siedmiu etapach jej realizacji. Między poszczególnymi stopniami istnieje wewnętrzne uporządkowanie. Nie można ich dowolnie zamienić miejscami. Stopniowy rozwój i dojrzewanie prowadzą w górę od jednego stopnia do drugiego (80).

a. Poznawać Krew Chrystusa

Mówiąc o Krwi Chrystusa mamy zawsze na myśli samego Jezusa, drugą Osobę Boską, która stała się człowiekiem i przyjęła Ciało i Krew; Zbawiciela, który przelał Krew dla zbawienia świata; siedzącego po prawicy Ojca Zmartwychwstałego Pana, który przyjdzie jako Sędzia na końcu świata. Krew Chrystusa stanowi jeden z najmocniejszych znaków objawiających wszechmoc i miłosierdzie Boże. Z tego względu właśnie ten realistyczny symbol daje także nam możność odpowiedniego wyrażenia naszej wdzięczności i uwielbienia Boga. Chrystus, pośrednik między Bogiem a ludźmi, przemawia do nas językiem swojej Krwi. Przygotowany przez zwyczaje i rytuały Starego Testamentu Zbawiciel i Nauczyciel ludzi wyraża i podsumowuje w symbolice swojej Krwi to wszystko, o czym zaświadczyły już Jego słowa i czyny: "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne" (J 3, 16) (81). W ofierze Krwi Pan ukazuje się jako Wybawca Izraela i ludzkości. Jego Krew wyraźnie mówi, gdzie należy szukać Nowego i Wiecznego Przymierza między Bogiem a ludźmi. Krew. Chrystusa stanowi przecież także zadośćuczynienie za grzechy ludzkości. Ona zawsze jest obrazem Zbawiciela, który z miłości do nas oddał swoje życie, abyśmy mogli cieszyć się udziałem w życiu wiecznym. Kiedy więc szukamy Krwi Jezusa, pozwalając temu symbolicznemu językowi Biblii w modlitwie i rozważaniu przeniknąć nasze serce, pragnąc, aby nadała kształt naszemu życiu i uzdolniła nas do godnej odpowiedzi, szukamy i wypatrujemy nie czego innego, jak tylko życia Boga, jak Boga samego. Tradycja duchowa Wspólnoty Krwi Chrystusa wyróżnia trzy rodzaje obecności Krwi Chrystusa, wcześniej już omówione: obecność fizyczno-historyczna, liturgiczno-sakramentalna oraz mistyczno-uniwersalna (82).

 

b. Czcić Krew Chrystusa

W czasach starotestamentalnych istniał zwyczaj zaprzysięgania świadka w procesach sądowych za pomocą formuły: "daj chwałę Panu" (Joz 7, 19). Również faryzeusze pragnąc dowiedzieć się prawdy w ten sposób zwrócili się do ślepca uzdrowionego przez Jezusa (J 9, 24). Prawda, wiarygodność i cześć są ze sobą ściśle związane. Kto pragnie czcić Boga, musi mówić prawdę. A prawda pozostaje sobą w pełnym sensie tylko w całości. Kto ze strachu, wygodnictwa albo niedbalstwa zataja część prawdy, staje się niewiarygodny. Połowa prawdy może być kłamstwem. Kiedy w świetle wiary rozpoznaliśmy już rodzaje obecności Krwi Chrystusa w świecie, nie możemy pozostać na Nią obojętni. Konsekwencją świadomości tego faktu jest udzielenie należytej odpowiedzi. Najpierw chodzi o to, by nie zapominać, nie przemilczać ani nie tłumić w sobie prawdy o obecności Krwi Chrystusa. Zasadniczym sposobem okazania czci należnej Krwi Chrystusa jest wobec tego zgłębianie i wyznawanie tej prawdy w nauczaniu i w życiu (83).

Nabożeństwo do Krwi Chrystusa nie może znajdować swego punktu szczytowego w tym, że pielęgnuje i podtrzymuje jedynie swoje zwyczaje i rytuały. Chodzi tu raczej o właściwą odpowiedź życia udzieloną w wyniku spotkania z Bogiem w Krwi Zbawiciela. Postawa czci i szacunku wobec obecności Boga w Krwi Chrystusa musi stanowić pierwszą odpowiedź, gdy rozpoznaliśmy już w wierze różne rodzaje Jego obecności. Ta sama bojaźń i szacunek nadają modlitwom i uroczystościom ku czci Krwi Chrystusa szczególną wartość i autentyczną godność. Potrzebujemy również tej postawy spotykając Krew Chrystusa symbolicznie dla nas obecną w cierpiącym człowieku, a w szczególny sposób w grzeszniku. Kto pragnie szanować drugiego ze względu na Krew Chrystusa, ten mówi i czyni przede wszystkim to, co odpowiada prawdzie, co drugiemu pomaga i buduje go. Kto szanuje bliźniego, nie patrzy na niego z góry, lecz spogląda ku niemu; szuka i podkreśla to, co szlachetne, piękne i wartościowe (84).

c. "Rozmawiać" z Krwią Chrystusa

Stwierdziliśmy już, że symbol Krwi Chrystusa nie oznacza części, ale wyraża całość osoby Chrystusa. Nie dziwi więc fakt, że mówimy o "rozmowie" z Krwią Chrystusa. Odpowiada to całkowicie stylowi biblijnemu: krew Abla "wolała" do nieba o pomstę (Rdz 4, 10), podczas gdy Krew Chrystusa "mówi głośniej" (Hbr 12, 24). Możemy więc "rozmawiać" z Krwią Chrystusa. Pewien dialog jest nawet konieczny dla głębszego wejścia w tę duchowość. Aby Krew Chrystusa mogła do nas przemówić, potrzebujemy nie tylko czasu, ale przede wszystkim spokoju i uważnej otwartości serca. Głębiej w rozmowę z Krwią Chrystusa prowadzi nie wielość różnych formuł modlitewnych, ale wewnętrzna gotowość i dyspozycyjność, która idzie za głosem Boga. Nie możemy jednak spodziewać się, że Krew Chrystusa natychmiast i w każdej sytuacji będzie do nas przemawiać. Zbyt głęboka jest Jego tajemnica cierpienia i miłości. Żeby w nią wejść, potrzebny jest klimat zaufania, potrzebna jest godzina łaski, którą trzeba wyprosić, wyczekać, wycierpieć (85).

d. Kochać Krew Chrystusa

Kto uważnym sercem otworzył się na tajemnicę Krwi Chrystusa, kto z cierpliwością i wiernością szuka rozmowy ze Zbawicielem, ten jest gotowy do następnego kroku na drodze tej duchowości — może się "zakochać". Oczywiście od początku potrzebne są wiara, nadzieja i miłość, aby w ogóle dostrzec rzeczywistość Krwi Chrystusa. Dlatego też Pan obiecał: "Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca Mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie" (J 14, 21). Okres zakochania, doświadczany zwykle w przyjaźni, stanowi szkołę miłości. Sam Jezus używa obrazu przyjaźni, by opisać ten nowy stopień miłości: "Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich" (J 15, 13)86.

e. Przyjmować i ofiarować Krew Chrystusa

Niektóre obrazy Ukrzyżowanego przedstawiają nie tylko Maryję i Jana pod krzyżem, ale też aniołów zbierających spływającą Krew do złotych naczyń. Ewangelia nie mówi nic o widocznej obecności aniołów podczas ukrzyżowania. Dlaczego ten widoczny strumień łaski nie miałby spłynąć na ziemię, skoro Jezus pragnął swoją Krwią odkupić i uświęcić świat? Artyści malując aniołów ze złotymi naczyniami chcieli wyrazić i podkreślić, jak boska i drogocenna jest ta płynąca Krew; stąd posłańcy Boży i złote czary albo kielichy. Sam Bóg jednakże w inny, piękniejszy sposób podkreślił godność i cenę Krwi Chrystusa — prawdziwym kielichem na ołtarzu Golgoty jest Maryja pod krzyżem. Maryja pod krzyżem w duchowy sposób zbiera Krew swego Syna. Jako Przedstawicielka i nowa Matka ludzkości ofiarowuje Ją w pełnym zawierzeniu Ojcu Niebieskiemu. W ten sposób przyczynia się istotnie do Dzieła Zbawienia w imieniu całej ludzkości.

Nie możemy ofiarować Krwi Chrystusa bez nas samych. Tak więc każde powtórzenie ofiarowania oznacza też podarowanie Ojcu niebieskiemu nas samych w nowej, aktualnej sytuacji życiowej (87).

f. Adorować Krew Chrystusa

Adoracja, uwielbienie w pełnym sensie należy się tylko Bogu, gdyż tylko w stosunku do Niego jest możliwa. Tylko Bóg jest na tyle mocny, by nas rzeczywiście, bezgranicznie przyjmować takimi, jacy jesteśmy, a przy tym jeszcze nieskończenie kochać. Dlatego Bóg jest jedynym, który zasługuje na uwielbienie i który nas nie rozczaruje. Autentyczna adoracja zaczyna się wraz z pokorą, której pierwszym wyrazem jest prawda. Kiedy w wierze rozpoznamy naszą "nicość" przed Bogiem, kiedy w Bogu ujrzymy nasze "wszystko", i kiedy zaakceptujemy samych siebie w tej nicości przed Nim, wtedy dopiero zaczyna się nasza adoracja. Adorując Krew Chrystusa pozwalamy się oczyścić przede wszystkim przez to, że zamiast wypierać się albo tłumić nasze słabości i winy, zanurzamy je w "strumieniu miłosierdzia" (88).

g. Być Krwią Chrystusa

Pomoc w zrozumieniu tego ostatniego stopnia w duchowości Krwi Chrystusa daje nam spojrzenie na Mszę św. i Listy św. Pawła. Przyzwyczailiśmy się już do słów, że jako Kościół jesteśmy "żywym Ciałem Chrystusa" i w Nim jako różne członki mamy różne charyzmaty i zadania. Jesteśmy przez Chrzest święty wcieleni w Mistyczne Ciało Chrystusa. W Eucharystii przyjmujemy Ciało Chrystusa, aby wyrazić i umocnić to, czym już przez chrzest jesteśmy — Ciałem Chrystusa. Ta prawda zawiera także Krew Chrystusa, nawet jeśli nie podkreślamy tego tak często. Trzeba jednak wyraźnie powiedzieć tutaj: w Eucharystii przyjmujemy Krew Chrystusa, aby w żywym Chrystusie być także Krwią Chrystusa. Oczywiście chodzi tu o bycie przez uczestnictwo.

Krew spełnia w ciele zadania jednocześnie ukryte i widoczne. Kiedy wypływa z żył, wskazuje na zranienie lub nawet śmierć. Już ta właściwość krwi wydaje się być dobrym obrazem apostolstwa w duchowości Krwi Chrystusa. Chodzi o ukrytą służbę Kościołowi — całe Ciało Chrystusa ze swoimi wszystkimi członkami musi być jak krwią wypełnione miłością Boga. W ten sposób Ciało otrzymuje nową moc i pożywienie; może wzrastać, bronić się przed chorobami, zdrowieć i zamykać rany. Dlatego krew pełni także służbę jedności ciała (89).

 

80. W. Wermter, Dzięki Krwi Baranka, dz. cyt., s. 32.

81. Tamże, s. 32.

82. Tamże, s. 33.

83. Tamże, s. 33n.

84. Tamże, s. 35.

85. Tamże, s. 41.

86. Tamże, s. 43.

87. Tamże, s. 47.

88. Tamże, s. 50.

89. Tamże, s. 53.