Italiano

Myśl dnia

"Szczególną pomoc otrzymujemy wtedy, gdy każde zadanie spełniamy tak doskonale, jakbyśmy nic innego nie mieli do wykonania." Św. Kasper del Bufalo

Słowo Życia

Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia  w sobie. (J 6, 53)

 

Troska o życie i zdrowie jest bardzo mocno wpisana w codzienność człowieka. Składając sobie wzajemnie życzenia przy różnych okazjach, obok wszelkiej pomyślności, życzymy, aby towarzyszyło nam dobre zdrowie. Mamy w sobie także instynkt samozachowawczy, który pomaga nam szukać sposobów ocalenia naszego istnienia w sytuacjach, które mogą zagrażać naszemu życiu. 

Czytaj więcej...

Czytania

  • Czytania na wtorek, 21 sierpnia 2018

    Wtorek XX tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Piusa X, papieża

    (Ez 28, 1-10)
    Pan skierował do mnie te słowa: "Synu człowieczy, powiedz władcy Tyru: Tak mówi Pan Bóg: Ponieważ serce twoje stało się wyniosłe, powiedziałeś: Ja jestem Bogiem, ja...

Przeczytaj rozważanie do dzisiejszej Ewangelii

 

 

Kalendarz

sierpień 2018
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31

30. Sercem i duszą pokory jest cześć i miłość Boga.

Czytaj więcej...

 

23 grudnia

30. Sercem i duszą pokory jest cześć i miłość Boga.

            Kto jest moim Bogiem? Pytanie wydaje się dziwne, przecież wiadomo, że Pan Bóg. Czy jednak? I czy zawsze? Ile razy praca, odpoczynek czy jakieś sprawy są ważniejsze od modlitwy, moje interesy od przykazań Bożych, ambicje i plany od woli Bożej? Jeśli jednak rzeczywiście Pan Bóg króluje w moim sercu, doświadczam nieustannie Jego troskliwej miłości i staję wobec Niego w duchu pokory i z sercem skruszonym. „Czym jest człowiek, że pamiętasz o nim, albo syn człowieczy, że się troszczysz o niego” (Hbr 2, 5) pyta dusza miłująca i miłowana, pełna zdumienia i drżącej radości, wypełniającej serce.

 

"Trzeba być osobami czuwającymi..."

Czytaj więcej...

 

 

Homilia papieża Benedykta XVI podczas Pasterki.

Watykan, 25.12.2009

Być "sąsiadem Pana Boga"
 
 
    „Dziecię się nam narodziło, Syn został nam dany” (Iz.9.5). To, co Izajasz, patrząc z odległej przeszłości, mówi do Izraela jako pocieszenie w jego utrapieniu i ciemności, świetlisty Anioł zwiastuje pasterzom jako spełnienie. „Dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan” (Łk 2,11). Pan jest obecny.

Czytaj więcej...

29. Zaufanie Bogu zamiast samemu sobie pogłębia pokorę.

Czytaj więcej...

 

22 grudnia

29. Zaufanie Bogu zamiast samemu sobie pogłębia pokorę.

            Pan Bóg obdarzył mnie zdolnością myślenia, przewidywania, decydowania. Mam swoją mądrość, nabytą przez różne życiowe doświadczenia i postępuję zgodnie z nią. Tylko moja mądrość dalece odbiega od mądrości Bożej: „Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami (…) Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi” (Iz 55, 8n). Lepiej prosić Pana, by moją mądrość przenikał i przemieniał w swoją mądrość, bo jak mówił Jezus do św. s. Faustyny – ludzka mądrość jest głupotą.

 

28. Zwracanie uwagi nie wywołuje oburzenia u tego, kto posiada pokorę.

Czytaj więcej...

 

21 grudnia

28. Zwracanie uwagi nie wywołuje oburzenia u tego,
kto posiada pokorę.

            Jak śmiał zwrócić mi uwagę? Sam nie lepszy, a wytyka mi błędy, niech popatrzy na siebie, na swoją rodzinę! Czy czasem nie taka właśnie jest pierwsza reakcja? A przecież mogłam się pomylić, mogło być inne, lepsze rozwiązanie danej sprawy, mogłam komuś sprawić przykrość swoim słowem czy zachowaniem. Jeśli wiem, więcej tego błędu nie popełnię i powinnam być wdzięczna, zamiast się oburzać. A jeśli nie miał racji albo zrobił to nieumiejętnie? Agresja budzi agresję, miłość budzi miłość, przebaczenie uwalnia. Wybór należy do mnie.

 

27. Dobroć Boża jest bardzo bliska pokornemu i skruszonemu sercu.

Czytaj więcej...

 

20 grudnia

27. Dobroć Boża jest bardzo bliska
pokornemu i skruszonemu sercu.

            Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę (Jk 4, 6). Może dlatego, że serce pysznego jest pełne niego samego, a serce pokornego wie, że Dawcą życia i wszystkiego jest Pan Bóg i tylko On może zaspokoić wszystkie głody i pragnienia człowieczego serca. A więc to serce otwiera i żyje we wdzięcznej zależności od miłującego Ojca, który pragnie tylko dobra i szczęścia swego ukochanego dziecka. I przebacza, kiedy to dziecko przychodzi skruszone i pozwala obmyć i uleczyć swoje rany. 

 

26. Nie denerwuj się, gdy popełnisz jakiś błąd – upokarzaj swoje serce.

Czytaj więcej...

 

19 grudnia

26. Nie denerwuj się, gdy popełnisz jakiś błąd
upokarzaj swoje serce.

            Przysłowie mówi, że tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi. Chociaż już samo to jest błędem, bo człowiek w ten sposób odbiera sobie szansę rozwoju. Ile razy trzeba upaść, aby nauczyć się jeździć rowerem, ile razy zrobić coś źle czy niedoskonale, zanim nabierze się wprawy… Nie jest dobrze, jeśli dziecko nie nauczy się, że nie zawsze wszystko robi cudownie i jest najwspanialsze, porażki są wpisane w życie. Tak, stało się, trudno, Panie, wyprowadź z tego dobro i błogosławieństwo. Tylko Ty możesz to zrobić, ale akurat Ty możesz. Jeśli natomiast popełniając błąd płaczę i użalam się nad sobą – jaka jestem biedna – diabeł chętnie pozbiera moje łzy. 

 

25.Wyśmiewanie innych i brak szacunku dla nich wypływa z przesadnej pewności siebie.

Czytaj więcej...

 

18 grudnia

25.Wyśmiewanie innych i brak szacunku dla nich
wypływa z przesadnej pewności siebie.

            Ktoś, kto jest pewny siebie, komu „dobrze idzie”, nie zawsze potrafi zrozumieć tego, komu „idzie” gorzej, kto nie potrafi czegoś zrobić, czegoś nie ma, jest słabszy. Pan Bóg obdarza według własnej woli (Mt 25, 15), dla służby innym – każdemu tyle, ile potrzebuje i to, co jest potrzebne dla dobra tych, pośród których żyjemy. Razem możemy wiele! I nie chodzi o to, żeby teraz wchodzić w fałszywą pokorę – ja nic nie umiem, nie mam, nie nadaję się…, skoro dzięki Bożej łasce mam, umiem i dobrze wykonuję swoją pracę. Kiedyś przyjdzie mi zdać rachunek z administracji Bożymi darami, a komu wiele dano, od tego wiele wymagać będą (Łk 12, 48).

 

24. Kto uczciwie dąży do pokory, niech szanuje innych, ceniąc samego siebie nisko.

Czytaj więcej...

 

17 grudnia

24. Kto uczciwie dąży do pokory,
niech szanuje innych, ceniąc samego siebie nisko.

            Chrystus odkupił każdego człowieka i przez wiarę w każdym mieszka (Ef 3, 17). Każdy został stworzony na obraz i podobieństwo Pana Boga, chociaż czasem to podobieństwo tak trudno dostrzec… Stając zatem wobec mojego bliźniego, staję przed Bogiem w nim ukrytym, może właśnie cierpiącym czy ukrzyżowanym… I ja i mój bliźni mamy tę samą godność i tę samą wartość – Krwi Chrystusa, dlaczego zatem tak łatwo jest cenić siebie wyżej niż innych? Jezus zna serce człowieka (J 2, 25) i wszystkie jego uwarunkowania, i lepiej zająć miejsce mniej zaszczytne, niż wstydzić się na końcu z powodu własnej pozornej wielkości (Łk 14, 7-11).

 

23. Służyć każdemu z radością – to owoc pragnienia pokory.

Czytaj więcej...

 

 

16 grudnia

23. Służyć każdemu z radością to owoc pragnienia pokory.

            Jezus nie przyszedł po to, aby Mu służono, ale żeby służyć (Mk 10, 45). Czyni to do dziś – karmi Ciałem i i poi Krwią w sakramencie Eucharystii, obmywa swoją Krwią w sakramencie pokuty i pojednania, uzdrawiając dusze i uzdalniając je do wzrostu w miłości. Naucza o Królestwie przez swoje Słowo. Jest nieustannie obecny pomiędzy uczniami (gdzie dwaj albo trzej zebrani są w Jego imię, Mt 18, 20). W Wieczerniku, kiedy umył im nogi, powiedział uczniom: „Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili, jak Ja wam uczyniłem” (J 13, 15). Kochający chce być jak Ukochany, zatem widząc przykład Jezusa i Jego samego w moich braciach i siostrach – służę z radością, nie licząc – ile, komu, kiedy i dlaczego znowu ja…

 

22. Znosić wady innych, a nawet swoje własne – to owoc całkowitego otwarcia się na pokorę.

Czytaj więcej...

 

15 grudnia

22. Znosić wady innych, a nawet swoje własne
to owoc całkowitego otwarcia się na pokorę.

            Spodobało się Panu Bogu stworzyć nas niedoskonałymi. Jestem niedoskonała i mam do tego prawo. Doskonały jest tylko Pan Bóg. Skoro tak jest, to nie ma co się dziwić (=załamywać), że popełniam błędy. Jeśli bym ich nie popełniała, znaczyłoby, że jestem zaślepiona pychą i ich po prostu nie widzę. Nie znaczy to, że w takim razie nie muszę nad sobą pracować – „jakiego mnie, Panie Boże, stworzyłeś, takiego mnie masz” – tutaj mam uczyć się kochać, bo inaczej… moje miejsce w niebie będzie puste. Ale – mój brat też nie jest doskonały. I trzeba mi nauczyć się żyć z tym, że każdy z nas jest w drodze i mamy się wzajemnie wspierać, robiąc, co możliwe i przyjmując to, czego zmienić się nie da. Pan Bóg wie, po co to jest potrzebne.

 

21. Nigdy nie będzie prawdziwie pokorny, kto samego siebie za bardzo ceni i kocha.

Czytaj więcej...

 

14 grudnia

21. Nigdy nie będzie prawdziwie pokorny,
kto samego siebie za bardzo ceni i kocha.

            Pan Jezus, odpowiadając na pytanie uczonego w Piśmie (Mk 12, 28-34), obok przykazania miłości Boga całym sercem, umysłem i duszą postawił wymaganie odnośnie miłości bliźniego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Jeśli więc siebie kocham najbardziej, gdzie jest miejsce dla moich braci i sióstr? Każdy człowiek jest umiłowanym dzieckiem Boga, za każdego Boży Syn oddał życie i przelał Krew. Każdego pragnie mieć na wieki w niebie. Czy miłując siebie kosztem/w miejsce innych nie mówię Panu, że się pomylił, obdarzając innych taką samą miłością, jak mnie?

 

20. Nie polegać na własnym zdaniu – to wyraz pokory.

Czytaj więcej...

 

13 grudnia

20. Nie polegać na własnym zdaniu to wyraz pokory.

            Można by pomyśleć, że w takim razie lepiej nie myśleć. Nie, to nie tak. Po prostu z boku widać lepiej. Do tego dochodzą emocje i wiadomo, że „co nagle, to po diable”. Osobiście przekonałam się o tym wiele razy. Umieć przyjąć czyjeś zdanie, zrezygnować z nawet dobrego pomysłu – na rzecz jedności, zgody (z wyjątkiem grzechu, na który zgodzić się nie wolno nigdy), z miłości do Boga – może kosztować wiele, ale może przynieść obfite i błogosławione owoce. Czasem uznają naszą rację, czasem nie, Pan Bóg umie pisać prosto po krzywych liniach i może wyprowadzić dobro z tego, co – jak mi się wydaje – straciłam.

 

19. Przypatrz się uważnie otwartemu grobowi, a będziesz znów pokorny.

Czytaj więcej...

 

 

12 grudnia

19. Przypatrz się uważnie otwartemu grobowi,
a będziesz znów pokorny.

            Kiedy Hiob stracił wszystkie swe bogactwa, „rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!” (Hi 1, 20n). Sytuacje straty w życiu nie należą do łatwych, nawet, jeśli obiektywnie wydaje się ona niewielka. Wielkie straty – materialne, międzyludzkie… – stają się czasem powodem wielkich tragedii. Odchodząc z tego świata nie zabierzemy nic, może zatem nie warto tak bardzo zabiegać o to, aby „mieć”, a każdą stratę starać się traktować jako przygotowanie na najważniejszą przeprowadzkę...?