Italiano

Myśl dnia

"Nie możemy być spokojni, gdy pomyślimy o milionach naszych braci i sióstr, tak jak my odkupionych Krwią Chrystusa, którzy żyją nieświadomi Bożej miłości." św.Jan Paweł II

Słowo Życia

Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny Mt 25,13

Odpowiedź Jezusa jest jasna: koniec świata zbiegnie się z Jego przyjściem. On, Pan historii, powróci. On jest świetlistym punktem naszej przyszłości.

 

Czytaj więcej...

Czytania

  • Czytania na środę, 22 listopada 2017

    Wspomnienie św. Cecylii, dziewicy i męczennicy

    (2 Mch 7,1.20-31)
    Siedmiu braci zostało schwytanych razem z matką. Bito ich biczami i rzemieniami, gdyż król chciał ich zmusić, aby skosztowali wieprzowiny zakazanej przez Prawo. Przede wszystkim zaś godna podziwu i trwałej pamięci była...

Przeczytaj rozważanie do dzisiejszej Ewangelii

 

 

Kalendarz

listopad 2017
N P W Ś C Pt S
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30

19. Przypatrz się uważnie otwartemu grobowi, a będziesz znów pokorny.

Czytaj więcej...

 

 

12 grudnia

19. Przypatrz się uważnie otwartemu grobowi,
a będziesz znów pokorny.

            Kiedy Hiob stracił wszystkie swe bogactwa, „rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!” (Hi 1, 20n). Sytuacje straty w życiu nie należą do łatwych, nawet, jeśli obiektywnie wydaje się ona niewielka. Wielkie straty – materialne, międzyludzkie… – stają się czasem powodem wielkich tragedii. Odchodząc z tego świata nie zabierzemy nic, może zatem nie warto tak bardzo zabiegać o to, aby „mieć”, a każdą stratę starać się traktować jako przygotowanie na najważniejszą przeprowadzkę...?

 

18. Moje życie przemija, jestem jak popiół i dym, a jednak jest jeszcze we mnie tyle pychy i zarozumiałości.

Czytaj więcej...

 

 

11 grudnia

18. Moje życie przemija, jestem jak popiół i dym,
a jednak jest jeszcze we mnie tyle pychy i zarozumiałości.

            „Miarą naszych lat jest lat siedemdziesiąt lub, gdy jesteśmy mocni, osiemdziesiąt; a większość z nich to trud i marność: bo szybko mijają, my zaś odlatujemy. (…) Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca.” – mówi psalmista (Ps 90, 10. 12). Ile lat zostało mi do tego progu nowego życia? Może tylko chwila, może jeszcze wiele, może więcej, niż czytam w psalmie, bo miłosierdzie Boga tak przewidziało dla mnie? W którymś momencie jednak stanę przed majestatem Boga. Jestem Jego świątynią, tylko… kto w tej świątyni jest naprawdę czczony? On? Ja? Jeszcze ktoś albo coś innego?

 

17.Jak ośmielasz się liczyć na siebie, skoro wszystko otrzymałeś jako dar Boga?

Czytaj więcej...

 

10 grudnia

17. Jak ośmielasz się liczyć na siebie,
skoro wszystko otrzymałeś jako dar Boga?

            Czasem, może często, przyzwyczajamy się do tego, co mamy, co umiemy… Wydaje się nam, że to nasze dzieło i przywłaszczamy sobie Boże dary, zamiast oddać chwałę Bogu. „Co masz, czego byś nie otrzymał” – pyta św. Paweł, a skoro otrzymałeś, dlaczego się chełpisz? – dodaje (1Kor 4, 7). Zamiast tego – uwielbiaj i dziękuj, rozejrzyj się dobrze – naprawdę masz za co. A kiedy myślisz, że to ty jesteś tak wielki, mądry i wspaniały, pomyśl, z jak szerokim uśmiechem i z jakim pobłażaniem musi patrzeć na ciebie Pan Bóg – dziecko moje, dostałeś, nie zmarnuj. 

 

16. Każde dobro w tobie to dar Boga.

Czytaj więcej...

 

9 grudnia

16. Każde dobro w tobie to dar Boga.

            Ta zasada mówi jasno, że choćby człowiek nic dobrego w sobie nie widział, to jednak dobro w sobie ma. Jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boże, tego nic nie zmieni, choć czasem sprawiamy, że mocno się ono w nas zaciera… Ale Pan Bóg wyposażył nas we wszystko, co jest nam potrzebne na drodze osobistej świętości i dla budowania wspólnoty Kościoła. Powierzył nam dobra, które możemy pomnażać, ale by tak było, dobrze jest – dziękując Bogu za każde otrzymane dobro – przez Niepokalane Serce Maryi składać je w Jego dłonie, aby On sam je chronił i by w nim objawiła się Jego chwała. 

 

15. Owocne dążenie do pokory to rozważanie własnej małości w świetle wielkości Boga.

Czytaj więcej...

 

8 grudnia

15. Owocne dążenie do pokory to rozważanie
własnej małości w świetle wielkości Boga.

            Tyle jest tu mowy o małości i nicości… A przecież to wcale nie musi być powodem smutku czy przygnębienia. Jestem mały, to prawda, bez Bożej łaski nie jestem w stanie nic pomyśleć, powiedzieć ani zrobić. Ale mój Bóg jest wielki, wie wszystko i wszystko może, a ja jestem Jego dzieckiem! Dysproporcja między mną a Nim nie musi przytłaczać – On skutecznie ukrywa swój majestat, aby mnie nie przerazić – ale czegóż mogę się bać, kiedy jestem w Jego Sercu i dłoniach? I nikt i nic nie jest w stanie tego zmienić, chyba, że sam odejdę. Choć i w wtedy On nie przestanie mnie kochać.

 

14.Upokorzenie jest bardzo ciężkie dla tego, kto nie chce pamiętać o swojej nicości.

Czytaj więcej...

 

7 grudnia

14. Upokorzenie jest bardzo ciężkie dla tego,
kto nie chce pamiętać o swojej nicości.

            Człowiek jest niezmiernie kruchym stworzeniem, dziś jest, jutro go nie ma… Jak trawa, która rankiem kwitnąca i zielona, wieczorem więdnie i usycha (Ps 90, 6). Św. Jan Chrzciciel, największy spośród zrodzonych z niewiasty (Mt 11, 11), w pokorze wyznał: „Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał” (J 3, 30). To Jezus ma być wywyższony w moim życiu, to do Niego tęskni moja dusza i z Nim pragnę być teraz i na wieki. I On chce być ze mną, chce mnie bronić i pielęgnować, choć kim i czym jestem wobec wszechświata i wieczności? Pyłek na wietrze, który ma ambicje bycia centrum wszystkiego.

 

13. Jeżeli nie umiesz przebaczyć urazy, okazujesz wyraźnie twój brak pokory.

Czytaj więcej...

 

6 grudnia

13. Jeżeli nie umiesz przebaczyć urazy,
okazujesz wyraźnie twój brak pokory.

            Kto ucierpi najbardziej na tym, że ja się obrażę? Czy ten, kto zawinił i poszedł dalej? Może tak. Ale kiedy noszę w sobie urazę, rozdrapuję rany i nie pozwalam im się zagoić, cierpię podobnie albo nawet bardziej, niż on. I cierpi Jezus, bo zniszczona relacja między nami to rana na Jego Sercu, na Ciele, którym jest Kościół. Czy naprawdę jestem tak ważna, aby celebrować moje rany? Kogo adoruję – siebie czy Boga? Tak bardzo użalam się nad sobą, że Pan Bóg nie ma szansy uzdrowić mojego serca. To znaczy, że nie umiem kochać ani siebie, ani Boga, ani innych. I wciąż jestem związana, choć Bóg chce przyjść z darem wolności.

 

12. Kiedy doświadczasz niesprawiedliwości, pamiętaj, że z prochu jesteś stworzony.

Czytaj więcej...

 

5 grudnia

12. Kiedy doświadczasz niesprawiedliwości,
pamiętaj, że z prochu jesteś stworzony.

            Wielki Post, pierwsza stacja: Pan Jezus na śmierć skazany. Stacja 2 – Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona. Można wyliczać po kolei i nie znajdzie się odpowiedzi na pytanie: Co takiego zrobił ten Człowiek, że zasłużył na taką karę? Co zrobił, że wyparł się Go Jego własny naród, który zresztą od wieków na Niego czekał? Nie rozpoznali Go, bo nie spełniał ich oczekiwań. A ja chcę być rozpoznany? Traktowany sprawiedliwie? To są dobre pragnienia, każdy ma swoją niezbywalną godność, którą należy szanować. I każdy stanie przed Obliczem Najwyższego, a Pan Bóg zapyta: Czy jesteś podobny do mojego Syna? Pamiętaj, człowiecze, że z prochu powstałeś i w proch się obrócisz – przypomina nam Kościół w Środę Popielcową.

 

11.Kto z pokornego serca samego siebie uniża, potrafi odkryć wartość drwiny i obrazy.

Czytaj więcej...

 

4 grudnia

11. Kto z pokornego serca samego siebie uniża,
potrafi odkryć wartość drwiny i obrazy.

            „Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony” (Łk 18, 14) powiedział Jezus kończąc przypowieść o celniku i faryzeuszu w świątyni. Obaj się modlili – wylewali przed Bogiem swoje serca, bo z obfitości serca mówią usta (Mt 12, 34). Jakże różne były to serca… Boże, miej miłosierdzie dla mnie grzesznika… Boże, dziękuję Ci, że nie jestem taki, jak inni… Do którego z tych dwóch jest podobne moje serce? Nawet, jeśli do faryzeuszowego, wciąż jest dla mnie nadzieja. A drwina i obraza, po ludzku zabójcze i wołające o pomstę, mogą stać się pomocą w odkryciu prawdy.

 

10. Rozważanie własnej nędzy i nicości daje dużo cierpliwości w upokorzeniu.

Czytaj więcej...

 

3 grudnia

10. Rozważanie własnej nędzy i nicości
daje dużo cierpliwości w upokorzeniu.

            Czy rodzice denerwują się, kiedy małe dziecko popełni błąd? Normalnie nie, dziecko ma prawo nie wiedzieć i nie umieć. Ja też jestem dzieckiem – Bożym, i popełniam błędy. Kiedy przychodzę z nimi do Jezusa, On przytula mnie, oczyszcza i na nowo wypełnia miłością. „I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!” usłyszała kobieta przyłapana na cudzołóstwie (J 8, 11). A ja tak bardzo trzymam się moich grzechów, błędów, słabości… Jakby Jezus nie miał siły albo ochoty uwolnić mnie i dać nowe życie. To prawda, że jestem słaba, ale Jezus jest mocny i podniesie mnie. Za każdym razem, kiedy do Niego przyjdę.

 

9.Uświadomienie sobie własnej głupoty i nędzy jest lekarstwem na pychę i zarozumiałość.

Czytaj więcej...

 

2 grudnia

9. Uświadomienie sobie własnej głupoty i nędzy
jest lekarstwem na pychę i zarozumiałość.

            Diabeł na różne sposoby wmawia człowiekowi, że może jak Bóg – określać co jest dobre i złe, może decydować o tym, co wolno, a czego nie wolno, a w gruncie rzeczy chodzi o to, by być kimś i mieć wszystko. W przeciwieństwie do innych, tych gorszych. W taki sposób człowiek plącze się w sieć, która mota go i coraz bardziej zniewala, staje się jak lalka pociągana za sznureczki i myśli, że to on sam w swej wolności tak decyduje… Pycha rośnie, a z nią pustka duchowa, bo już nie ma miejsca dla Boga… Już nie widzi się innych, bo czubek własnego nosa zasłania widok… Na szczęście Pan Bóg czuwa i upadek (czasem wielki i bolesny) pomaga stanąć w prawdzie i wrócić do rzeczywistości Bożej.

8.Kto pokornie i w pokoju serca przyjmuje wzgardę - zdobędzie niewyobrażalną wielkość.

Czytaj więcej...

 

1 grudnia

8. Kto pokornie i w pokoju serca przyjmuje wzgardę - zdobędzie niewyobrażalną wielkość.

            Herod spodziewał się zobaczyć znaki i cuda, kiedy od Piłata przyprowadzono do niego Jezusa. Jezus milczał i Herod Nim wzgardził, kazał ubrać w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. Odtąd Herod i Piłat stali się przyjaciółmi (Łk 23, 11). Czy ucierpiała na tym godność Syna Bożego? Po ludzku już dawno Mu ją odebrali, a przecież nic się nie zmieniło – dla Ojca dalej był umiłowanym Synem, w którym sobie Ojciec bardzo upodobał (Mt 3, 17; 17, 5). Czy moja małość przeszkadza Bogu mnie kochać? Czy moja słabość odwraca Jego twarz? Raczej tym bardziej jednoczy się ze mną i Jego miłość miłosierna wypełnia moje serce.

 

7.Kto doświadczy upokorzenia na tej ziemi, tego sam Bóg wywyższy w niebie.

Czytaj więcej...

 

30 listopada

7. Kto doświadczy upokorzenia na tej ziemi,
tego sam Bóg wywyższy w niebie.

    „Przeto przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga” (1Kor 1, 26-29). „Cieszcie się i radujcie, gdyż wielka jest wasza nagroda w niebie” (Mt 5, 12).